Kibice Tottenhamu wzywają do "masowych protestów" po kolejnym upokorzeniu na kilka dni przed meczem z Atlético Madryt
Tottenham Hotspur jest poważnie zagrożony spadkiem w Premier League.
Tottenham Hotspur doznał kolejnej upokorzenia zeszłej nocy, przegrywając 1-3 z Crystal Palace. Drużyna przeszła od zwycięstwa 1-0 u siebie, po golu Dominica Solanke w 34. minucie, do dziesięciu zawodników po czerwonej kartce dla Micky'ego van de Vena cztery minuty później. Następnie wszystkie trzy gole Crystal Palace padły między 40. a 47. minutą pierwszej połowy.
Oznacza to, że w 2026 roku pozostają bez zwycięstwa w Premier League po jedenastu meczach, co jest ich najgorszą serią bez zwycięstwa na początku roku kalendarzowego od 1935 roku, według BBC.
Kibice Tottenhamu mają już dość. W poważnym ryzyku spadku (16. miejsce z 29 punktami, tylko przed Nottingham Forest z 28 punktami, West Hamem z 28 punktami, Burnley z 19 punktami i Wolves z 16 punktami), klub kibiców Change For Tottenham wezwał do "masowych" protestów podczas nadchodzących meczów w Tottenhamie i Brighton, wysyłając "jasny sygnał, że kibice tego klubu nie będą już akceptować upadku, wymówek i złamanych obietnic".
"Ostrzeżenia nie były negatywnością, to była rzeczywistość", mówią kibice Tottenhamu
Grupa kibiców potępia również, że kibice, którzy ostrzegali przed kierunkiem rozwoju klubu pod zarządem ENIC Group, grupy inwestycyjnej, która w ciągu ostatnich dwóch dekad zwiększyła swój udział w klubie do prawie 87%, byli "wyśmiewani i lekceważeni", ale teraz jasne jest, że te ostrzeżenia "nie były negatywnością, lecz rzeczywistością".
Jedynym ratunkiem Tottenhamu jest awans do Ligi Mistrzów i zmierzy się z Atlético de Madrid w 1/8 finału, zaczynając od wyjazdu do Madrytu we wtorek, 10 marca.
