Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
wiadomości
Toymaker: Threads of Joy

Łączenie wspomnień za pomocą Toymaker: Threads of Joy

Rozmawialiśmy z twórcami tego kameralnego tytułu na BCN Game Fest, który łączy tajemnicę lokalnej legendy opowiedzianej w formie powieści wizualnej z naprawdę ciekawą mechaniką szycia.

HQ

Podczas BCN Game Fest w zeszły weekend widzieliśmy wszelkiego rodzaju gry i dema nadchodzących tytułów i projektów indie i AA. Ale jeśli wśród tak wielu akcji, walk, przygód i odgrywania ról znajdziesz mały kącik, w którym możesz cieszyć się przyjemnym grzechotaniem maszyny do szycia, to dlatego, że trafiłeś na stoisko Uprising Studios, zespołu weteranów, którzy pracowali przy Song of Nunu: A League of Legends Story lub Tamagotchi Adventure Kingdom, i którzy teraz szukają ciepła opowieści z tradycją jak Toymaker: Threads of Joy.

Toymaker to gra o wielu warstwach, z których prawie wszystkie mają swoje korzenie w mieście Salamanka i jego okolicach. Nie bez powodu jej historia jest inspirowana legendą o jaskini w Salamance. Prawdziwe miejsce, gdzie, jak mówi się w średniowieczu, sam diabeł nauczał pewną liczbę uczniów w sztukach okultystycznych, a na końcu, po ukończeniu lat edukacji, jeden z nich musiał zostać na wieczność, aby mu służyć, zgodnie z umową o zapłatę. I mogę wam dać to małe podsumowanie, którego nie zobaczycie w komunikacie prasowym, ponieważ urodziłem się w Salamance i znam jej tradycję.

Ale choć Toymaker: Threads of Joy szczególnie dobrze rezonuje z mieszkańcami miasta, to tak naprawdę jest to historia, którą każdy może prześledzić, w której musimy opiekować się i zarządzać pluszowym sklepem z zabawkami, szyjąc i naprawiając zabawki, jednocześnie podążając za tajemniczą historią opowiedzianą w formie powieści wizualnej. Gra zrobiła na nas ogromne wrażenie i udało nam się porozmawiać z zespołem obecnym na targach, w pełnym wywiadzie, który możecie obejrzeć z napisami poniżej.

HQ

Zaczęliśmy od rozmowy z Célerem Gutierrezem, twórcą gry i kompozytorem jej ścieżki dźwiękowej, który opowiedział nam o narracji opartej na fabule i oczywiście mechanice szycia.

"Mechanika szycia to coś, co naprawdę chcieliśmy zrobić, ponieważ kiedy zaczynaliśmy projekt, czuliśmy, że jest to coś naprawdę interesującego, czego jeszcze nie zrobiliśmy, i chcieliśmy, aby było to bardzo, bardzo ręczne, jakby próbowano naprawdę przenieść to, no cóż, rzeczywisty proces szycia do gry, więc musisz podnieść wzór za pomocą myszy. Trzeba to przesunąć, potem trzeba wcisnąć spację, bo nie mamy takiego pedału jak wtedy (...) a potem się to przesuwa, i wypracowuje, i no cóż, na początku robi się to powoli, bo na początku jest to trudne, jak szycie samemu, ale potem się do tego przyzwyczaja i cóż, Stajesz się lepszy i możesz to zrobić szybciej".

I to nie tylko ze względu na to, jak nowatorskie może wydawać się ściegiem maszynowym w grze wideo, ale także ze względu na skok, jaki zespół przyzwyczajony do pracy w 3D (podobnie jak ich poprzednia gra, Scarf) musi wykonać w kierunku doświadczenia 2D i z większym naciskiem na dialogi. "Cóż, na początku było to wyzwanie, ponieważ prawdą jest, że łatwiej jest kontynuować tę samą ścieżkę" Gutierrez zaczął: "Ale chcieliśmy też nieco zmniejszyć skalę projektu, chcieliśmy zbadać inną stronę tworzenia gier, mamy wspaniałych artystów 2D i chcieliśmy zbadać, co mogą zrobić, a także czuliśmy, że 2D dla mechaniki szycia byłoby świetne. Ale jednocześnie chcieliśmy nadal pracować nad grami, w które może grać cała rodzina, a także które nie są trudne do grania i mają za sobą ciekawą historię.

Nadal nie ma daty premiery Toymaker: Threads of Joy, ale obecnie jest ona zaplanowana na 2026 rok.

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości