1 stycznia 2025 r. Nadszedł nowy rok, a FC Barcelona nie przekonała ani LaLiga, ani Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej (RFEF), aby pozwoliły im oficjalnie zarejestrować Daniego Olmo i Pau Víctora jako zawodników w tym roku. Omówiliśmy tę sytuację na początku tego miesiąca i jest ona nieco niechlujna: w skrócie, Barcelona nie ma wystarczających dochodów, aby mieć obu zawodników w swoim składzie bez naruszania zasad finansowych, które LaLiga narzuca, aby zagwarantować "uczciwą grę".
Nie chodzi o to, że Barcelona nie ma wystarczająco dużo pieniędzy, aby zapłacić za swoje pensje, ale o to, że gdyby wypłacała swoje pensje, płaciłaby powyżej swojego limitu wynagrodzeń, który jest obliczany z uwzględnieniem dochodów i przychodów klubu. To ten sam rodzaj ofensywy, który Manchester City wykonywał lata temu, a teraz może kosztować ich spadek.
Barcelona, stąpając po cienkim lodzie, w sierpniu zeszłego roku dała Olmo kontrakt na sześć lat, ale zarejestrowali go tylko na pierwszą połowę sezonu i to tylko dlatego, że duński obrońca Andreas Christensen doznał długotrwałej kontuzji, co przesunęło jego pensję do pensji Olmo. Teraz ten skrót już nie działa.
Pierwszego dnia 2025 roku LaLiga usunęła ze swojej strony internetowej karty plików zarówno Daniego Olmo, jak i Pau Víctora. Hiszpańska Federacja Piłki Nożnej (której nowym wiceprezesem od zeszłego tygodnia został Javier Tebas, prezydent LaLiga) odrzuciła również 1 stycznia wniosek Barçy o zezwolenie na wyjątkową licencję.
Teraz może to zależeć od Olmo: może poczekać, aż Barcelona i Liga dojdą do porozumienia, ale może skorzystać z klauzuli w swoim kontrakcie, która pozwoliłaby mu podpisać kontrakt z innym klubem, jednocześnie otrzymując odszkodowanie od Barcelony, począwszy od 2 stycznia, kiedy w Hiszpanii otworzy się zimowy rynek transferowy. W poście w mediach społecznościowych w Sylwestra Olmo pokazał jednak swój kompromis dla Barcelony za pomocą niebieskich i czerwonych emotikonów. Oczywiste jest, że jego pragnieniem jest pozostanie w Barcelonie, klubie, w którym grał od dziecka, ale dopiero się okaże, czy będzie to legalnie możliwe...
