Niebo jest granicą dla LeBrona Jamesa, który właśnie osiągnął kolejny wyczyn w swojej karierze: został najstarszym graczem, który zdobył ponad 40 punktów w NBA, wyprzedzając Michaela Jordana. Stało się to po zwycięstwie Los Angeles Lakers 120-112 nad Golden State Warriors. W ostatnich 12 meczach Lakers wygrali 10 z nich, poprawiając swoją statystykę 30-19 w tym sezonie i zajmując piąte miejsce w Konferencji Zachodniej. A wszystko to wciąż bez Luki Dončicia, który ma zadebiutować w poniedziałek, po kontuzji łydki, której nabawił się w okresie świątecznym.
Z niesamowitym występem 42 punktów, 17 zbiórek i ośmiu asyst, LeBron James staje się najstarszym graczem, który zdobył ponad 40 punktów w wieku 40 lat lub więcej. Jordanowi udało się to jednak, zaledwie trzy dni po ukończeniu 40 lat, w lutym 2003 roku. James skończył czterdzieści 38 dni temu.
Może dodać to do swojej kolekcji wyczynów, takich jak bycie drugim 40-letnim graczem, który zdobył triple-double. Jeszcze przed wczorajszym meczem James ma lepszą średnią niż Jordan w wieku 40 lat.
Stephen Curry zdobył 37 punktów w meczu, który był ekscytujący, a Warriors nigdy się nie poddali, zamieniając 26-punktową przewagę na 8 punktów pod koniec meczu. Najbardziej niesamowite jest to, że James jest również najmłodszym w historii, który zdobył ponad 40 punktów: zrobił to 27 marca 2004 roku, zdobywając 41 punktów dla Cleveland Cavaliers przeciwko New Jersey Nets.