Masowy przybycie migrantów z Maroka do hiszpańskiego miasta Ceuta, na wybrzeżu Maroka (ponad 60 000 osób przybyło w czwartek, 30 lipca, przekraczając granicę, co przypisano jako wynik internetowego oszustwa, ale celowo pozwalanego przez rząd marokański w celu uzyskania korzyści politycznych) nie wywołało kryzysu dyplomatycznego między Hiszpanią a Marokiem. ale wywołało to większe napięcie między oboma krajami, z wieloma różnicami politycznymi.
Za cztery lata Hiszpania, Maroko oraz Portugalia będą współgospodarzami Mistrzostw Świata 2030. Jednak poseł z lewicowej partii Sumar, będącej częścią koalicyjnego rządu kierowanego przez Pedro Sáncheza z PSOE, powiedział, że Hiszpania powinna wycofać się z rozgrywek i odmówić organizacji rozgrywek piłkarskich z Marokiem.
"Mistrzostwa Świata 2030 nie mogą być dzielone z krajem, który zagraża i wykorzystuje zdesperowanych ludzi dla swoich interesów geostrategicznych" – powiedział Nahuel González. W masowym przybyciu migrantów od czwartku szacuje się, że prawie sto osób zginęło tonąc w morzu, ludzi, których niektórzy analitycy postrzegają jako "broń" w ramach "wojny hybrydowej" między Marokiem a Hiszpanią.
Polityk wcześniej powiedział, że to kolejna próba destabilizacji Hiszpanii, pochodząca ze strony Stanów Zjednoczonych, sektorów aparatu państwowego, skrajnej prawicy, głównych potęg gospodarczych, i opisał rząd Maroka jako "zło".
Mistrzostwa Świata 2030 wciąż są zaplanowane do pojedynku między Hiszpanią, Marokiem i Portugalią (z niektórymi meczami otwarcia w Urugwaju, Paragwaju i Argentynie), a miejsce finału nie zostało jeszcze ustalone: Maroko i Hiszpania walczą o prawo do jego gospodarza, a niektórzy sugerują, że może to być kolejny powód, dla którego Maroko chciało zdestabilizować Hiszpanię...