Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
artykuły
Man O' War: Corsair

Man O' War: Corsair - Czy to się trzyma?

W tej unikalnej grze Warhammer zamieniliśmy mistyczny świat Webway na otwarte morze.

HQ

W zeszłym tygodniu, gdy przyglądaliśmy się Warhammer 40,000: Rites of War, rzuciliśmy okiem na grę, która naprawdę pochodziła z minionej epoki. W pewnym sensie Man O' War: Corsair jest dość podobne. Opowiada się o świecie, który został usunięty przez Games Workshop, by potem przywrócić go lata później. Ale Man O' War: Corsair nie cofa nas do ekscytujących czasów lat 90. Nie jest nawet tak stary jak lata 2000. Zamiast tego ta gra ukazała się zaledwie dziesięć lat temu, w kwietniu 2016 roku.

Gry od tamtej pory bardzo się rozwinęły, a Evil Twin Artworks Man O' War: Corsair wygląda na nieco starsze niż jest, ale to najmłodsza gra, którą recenzowaliśmy w tych tygodniach klasyków, i jedna z tytułów, o których najbardziej trzeba się zastanawiać, czy jest klasykiem. To nie tylko dlatego, że jest młody, ale też dlatego, że odbiór na premierze był dość mieszany.

Man O' War: Corsair

Jak w przypadku wielu gier pod szyldem Warhammer Classics, nie grałem w Man O' War: Corsair, gdy się pojawił. Byłem zajęty graniem w Total War: Warhammer, a właściwie czekałem miesiąc na premierę. Dlatego nie mogę się wypowiedzieć na temat jakości Man O' War: Corsair w momencie premiery, ale z czytania starych recenzji wydaje się, że to mieszane rzeczy. To bardzo unikalna gra, to muszę przyznać. Tam, gdzie zwykle spodziewamy się wielkich bitew na lądzie lub w kosmosie w Warhammer i Warhammer 40,000, Man O' War: Corsair przenosi nas na otwarte morze Starego Świata, dając otwartą grę piracką, gdzie możemy robić, co chcemy. Możesz eksplorować fabułę w trybie kampanii lub ustawić własne walki, trochę jak w Warhammer: Mark of Chaos.

To jest reklama:

Co dziwne, powiedziałbym, że Man O' War: Corsair wydaje się najbardziej przestarzałą grą z tej serii. Jestem za grafiką o starszym uroku, ale Man O' War: Corsair niekoniecznie ma nostalgię kojarzoną z naprawdę starymi grami i ich oprawą wizualną, bo nie jest aż tak stara. To jakby ktoś wyglądał na 60 lat w wieku 23 lat. W oryginalnej wersji gra miała problem z tym, że była niedokończona, i choć przy Warhammer Classics wykonano sporo pracy, wciąż pozostają pewne problemy, które nie są prawdziwymi błędami, lecz raczej niedoskonałościami oryginalnego doświadczenia. Animacje, na przykład, wymagałyby pełnej przeróbki, by wyglądały ładnie, podobnie jak dźwięk w grze.

Man O' War: Corsair

Mimo to, jeśli chcesz doświadczyć prawdziwej, unikalnej gry Warhammera, Man O' War: Corsair dobrze pasuje do tej niszy. Szkoda, że żałuję, że Creative Assembly nie stworzyło naprawdę fajnych bitew morskich w serii Total War: Warhammer, bo gdy ty i twoja załoga wyrzucacie Skavenów i Orków ze statku, bywa to dość chaotyczne i zabawne. Jest po prostu bardzo niedopracowana. To nie jest stary gadżet, w którym można znaleźć trochę uroku, ale jest sporo, co odbiera rozgrywce, co jest niefortunne, gdy przygoda z piratami Warhammera jest na papierze tak mocnym pomysłem.

To chyba pierwsza gra, która nie wytrzyma na ten sposób. Man O' War: Corsair zawiera DLC i mnóstwo poprawek błędów, jeśli kupisz ją dziś, ale trudno sobie przypomnieć, dla kogo ta gra jest przeznaczona, chyba że już w nią grałeś i ją nie pokochałeś. Jeśli chcesz spróbować czegoś nowego i naprawdę unikalnego w świecie Warhammera, to może zaspokoić twoją potrzebę, ale nie wyobrażam sobie, żeby gra została w twojej rotacji gry dłużej niż na kilka długich popołudni spędzonych na żeglowaniu po otwartych morzach. Właściwie, jeśli naprawdę chcesz mieć jakąś alternatywę Black Flag na czas remake'u, ale nie chcesz wracać do oryginału, to możesz tu mieć walkę morską, tylko z dużo mniejszą dopracowanością i znacznie gorszą oprawą wizualną. Przepraszam Man O' War: Corsair, masz swój urok, ale to nie jest życie pirata dla mnie.

To jest reklama:

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości