Mass Effect Scenarzysta serialu telewizyjnego obala plotki o przeróbkach niegracza
Pojawiły się doniesienia, że serial jest przepisywany, aby służyć odbiorcom niebędącym graczami.
Nic dziwnego, że liczne adaptacje gier, które pojawiają się ostatnio, chcą zrobić coś więcej niż tylko zadowolić już istniejącą publiczność. Serwisy streamingowe takie jak Amazon Prime Video, Netflix, HBO Max i inni chcą powiększyć nową widownię dzięki serialowi, a jednocześnie gracze nie chcą czuć się pominięci. Dlatego zszokowało niewielu z nas, gdy usłyszeli, że seria Mass Effect jest przepisywana, by trafić do odbiorców spoza gier.
Wiadomość zaskoczyła także Daniela Caseya, scenarzystę pracującego przy serialu. Z powodu NDA nie mógł w pełni wyjaśnić sytuacji, ale na Bluesky (dzięki za spot, PC Gamer) ujawnił, że nie słyszał nic o poprawkach dla odbiorców spoza gier.
"Nie mogę mówić o szczegółach tego, co piszę (podpisałem NDA itd.) — ale jeśli to coś znaczy, ten artykuł Ankler zaskoczył mnie równie mocno jak ciebie. Nie wiem, skąd wziął się cytat o "niegrającej publiczności" ani kto go powiedział, ale nigdy mi tego nie powiedziano," napisał.
Serial telewizyjny Mass Effect jest już od jakiegoś czasu potwierdzony, a biorąc pod uwagę obecny stan BioWare, możliwe, że spora część przyszłości tej niegdyś chwalonej serii może spoczywać na barkach serialu. Jeśli osiągnie sukces na poziomie Fallouta, możesz być pewien, że ludzie będą błagać o więcej Mass Effect. Ale jeśli nie przyniesie sukcesu, może się okazać, że Mass Effect wkrótce pójdzie w stronę Dragon Age.


