Elon Musk zaostrzył publiczny spór z dyrektorem generalnym Ryanair, Michaelem O'Learym. Spór rozpoczął się po tym, jak O'Leary odmówił zainstalowania internetu Starlink na ponad 600 samolotach Ryanaira, powołując się na koszty paliwa i szacunkowe roczne wydatki na 250 milionów dolarów.
"Musisz zamontować antenę na kadłubie, bo wiąże się to z 2% karą paliwa ze względu na wagę i opór. Nie sądzimy, by nasi pasażerowie byli skłonni zapłacić za WiFi za przeciętny lot trwający godzinę" – powiedział kilka dni temu dyrektor generalny Ryanair, Michael O'Leary.
Musk odpowiedział, nazywając O'Leary'ego "źle poinformowanym" i "kompletnym idiotą", twierdząc, że linia lotnicza nie rozumie właściwie wpływu Starlinka na paliwo. Starcie eskalowało w mediach społecznościowych, gdy Ryanair napisał do Muska na Twitterze: "Może potrzebujesz Wi-Fi @elonmusk." Następnie Musk odpowiedział: "Czy powinienem kupić Ryanair i powierzyć dowodzenie komuś, kto naprawdę nazywa się Ryan?"... Co sądzisz o tej sytuacji?