MV Hondius cumuje na Teneryfie, a pasażerowie są repatriowani, żaden z nich nie ma objawów hantawirusa
Łódź zacumowała na Wyspach Kanaryjskich pomimo lokalnego sprzeciwu.
MV Hondius, rejs, na którym doszło do wybuchu epidemii hantawirusa, zacumował na Teneryfie, a pasażerowie, wszyscy bez objawów, zostaną przewiezieni do swoich krajów, gdzie zgodnie z lokalnymi przepisami przebywają na kwarantannie. Luksusowy statek wycieczkowy zacumował o 6:30 rano czasu lokalnego na Teneryfidzie, mimo sprzeciwu lokalnych władz Wysp Kanaryjskich, w obecności Dyrektora Generalnego Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa, który wysłał wiadomość do zaniepokojonej lokalnej ludności.
"Wiem, że gdy słyszysz słowo "wybuch lub epidemia" i widzisz statek zbliżający się do twojego brzegu, pojawiają się wspomnienia, których nikt z nas nie pokonał w pełni. Musisz mnie dobrze wysłuchać: to nie jest kolejny COVID-19. Obecne ryzyko zdrowia publicznego związane z hantawirusem pozostaje niskie."
Adhanom Ghebreyesus wyjaśnił to, co jest już powszechnie znane: ten szczep hantawirusa nie jest nieznany, jest szczepem Andów, jedynym z około 30-40 szczepów hantawirusa, który można przenosić z osoby na osobę, ale tylko w bliskim i długotrwałym kontakcie. "Ryzyko dla ciebie, w codziennym życiu na Teneryfie, jest niskie."
Trzy osoby zmarły z powodu hantawirusa, który ma wysoką śmiertelność na poziomie 40%. Ale nikt inny ze statku nie ma pasażerów z objawami, a podejrzewane przypadki objawów od osób bliskich chorym wyszły negatywnie na hantawirusa, który ma podobne objawy jak grypa. Pasażerowie, około 150 z 23 krajów, są obecnie transportowani ze statku na lotnisko w zamkniętych i strzeżonych pojazdach przez zamknięty korytarz.
