Najkrwawszy pożar w Hongkongu od 1948 roku: Liczba ofiar śmiertelnych w wieżowcach mieszkalnych wzrosła do 44, setki wciąż zaginionych
Policja wskazuje na "rażące zaniedbanie" firmy budowlanej, dokonano aresztowań.
Co najmniej 44 osoby zginęły, a prawie 300 pozostaje zaginionych po ogromnym pożarze, który strawił kompleks mieszkaniowy Wang Fuk Court w Hongkongu. Policja poinformowała, że pożar mógł rozprzestrzenić się szybko z powodu niebezpiecznych materiałów użytych podczas trwających prac remontowych, nazywając działania firmy budowlanej "rażącymi niedbalstwami".
Strażacy walczą z płomieniami od prawie całego dnia, mając trudności z dotarciem na wyższe piętra z powodu intensywnego upału i gęstego dymu. Gęsto umiejscowiona osiedla w Tai Po obejmuje osiem wieżowców mieszkalnych, mieszczących ponad 4 600 osób.
Władze poinformowały , że ochronne siatki, plastikowe osłony i okna uszczelnione pianką (wszystko związane z remontem) mogły podsycać pożar. Policja aresztowała trzech mężczyzn z firmy budowlanej, w tym dwóch dyrektorów, pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci. Funkcjonariusze później przeszukali lokale firmy i zabezpieczyli dokumenty związane z majątkiem.
Do czwartkowego poranka pożar został opanowany w czterech z siedmiu dotkniętych bloków, choć płomienie nadal płonęły w innych owiniętych bambusowymi rusztowaniami. Tradycyjna metoda rusztowania jest obecnie wycofywana w Hongkongu ze względów bezpieczeństwa.
Wśród ofiar śmiertelnych jest strażak, a 45 osób pozostaje w stanie krytycznym. Lider Hongkongu John Lee powiedział, że priorytetami rządu są gaszenie pożaru, ratowanie uwięzionych mieszkańców oraz wsparcie ocalałych. Około 279 osób pozostaje niedostępnych, a około 900 schroniło się w tymczasowych schroniskach. To najkrwawszy pożar w Hongkongu od 1948 roku.
Mieszkańcy opisywali panikę i niepewność, uciekając ze swoich domów. Inni desperacko szukali zaginionych krewnych, a listy internetowe krążyły po stronie pomagając śledzić osoby zaginione. Pożar ten wywołał porównania do pożaru w Grenfell Tower w Londynie w 2017 roku, co wywołało ponowne oburzenie dotyczące bezpieczeństwa budowy i praktyk oszczędnościowych.
Prezydent Chin Xi Jinping wezwał do "całkowitych wysiłków" w celu opanowania ognia i minimalizacji dalszych strat. Oczekuje się, że zamknięcia dróg, przekierowania autobusów i zamknięcia szkół będą kontynuowane, ponieważ operacje ratunkowe nadal trwają. Tragedia ta następuje w momencie, gdy Hongkong zbliża się do wyborów parlamentarnych na początku grudnia, co zwiększa presję na władze miasta, które już i tak jest obciążone rosnącymi kosztami mieszkań i obawami o bezpieczeństwo.
