Pięć najlepszych świątecznych horrorów
Kenny zafunduje nam pięć najlepszych świątecznych horrorów, którymi można się poczęstować grzanym winem i piernikowymi bułkami.
Filmy świąteczne w okresie Bożego Narodzenia są dla wielu osób oczywistością, by maksymalizować świąteczny nastrój. Może to być cokolwiek – od Miłości Właściwej po Szklaną pułapkę czy Opowieść wigilijną – cokolwiek doda tej odrobiny atmosfery. Jestem w tej firmie. Filmy świąteczne są nawet obowiązkowe, by duch świąt wzrósł. Dla mnie samych horrory świąteczne stały się także stałym elementem przygotowań do crescendo 24 grudnia. Przez ostatnie pięć lat wybierałem piątek lub sobotę stosunkowo blisko Wigilii Bożego Narodzenia i wybierałem trzy świąteczne horrory do obejrzenia – maraton świątecznych horrorów, jeśli można tak powiedzieć. Pomyślałem, że poniżej przedstawię, jakie są moje ulubione filmy grozy bożonarodzeniowe. Ta lista nie jest uporządkowana według tego, które pięć filmów uważam za najlepsze, lecz według tego świątecznego klimatu, którego szukam.
5. Świąteczne zło (1980)
Zabawny slasher z czasów świetności gatunku, wydany w tym samym roku co klasyki Friday the 13th i Prom Night. Film, znany również jako "Lepiej uważaj", skupia się na postaci Harry'ego, który w młodym wieku widział, jak jego matka ma stosunki seksualne z samym Świętym Mikołajem. Ta trauma z dzieciństwa, która jest powtarzającym się motywem w slasherach, później przyczynia się do tego, że Harry jako dorosły staje się kochankiem świąt. Tak bardzo kocha Boże Narodzenie, że pracuje nawet w fabryce zabawek. Harry nie potrafi pojąć, jak ktoś mógłby nie kochać świątecznego okresu; w świecie Harry'ego przestrzeganie wszystkich niepisanych praw Bożego Narodzenia jest oczywiste. Idzie tak daleko, że w Wigilię Harry przebiera się za Mikołaja i zaczyna morderstwa. Film zawiera kilka elementów, które poprawiają nastrój dla mnie samego, w tym odrobinę magii na końcu. Bo wszyscy wiedzą, że Boże Narodzenie jest pełne magii, prawda?
4. Gremlins (1984)
Miałem chyba 8-9 lat, gdy pierwszy raz zobaczyłem Gremlins, więc to zawsze był dla mnie klasyk. Przerażający film świąteczny, w którym naprawdę czujesz zimno i śnieg otaczający małe miasteczko. W kontekście świątecznych horrorów to zdecydowanie za dużo komedii, by zajmować wyższe miejsce na tej liście, bo to nie jest to, czego szukam podczas maratonu. Nie ma absolutnie nic złego w świątecznym klimatzie, stąd honorowe czwarte miejsce.
3. Rzadkie eksporty: Opowieść wigilijna (2010)
Fiński psotnik trafia do pierwszej trójki. Akcja filmu rozgrywa się wysoko, w fińskiej Laponii, gdzie amerykańscy badacze uważają, że znaleźli Mikołaja głęboko w górach. Mikołaj w tym filmie nie wygląda dokładnie jak ten, którego widzimy przed sobą, a jego pomocnicy to nie te urocze elfy, do których jesteśmy przyzwyczajeni, lecz nadzy, śmiertelnie niebezpieczni złoczyńcy. Lodowato zimny krajobraz Laponii sprawia, że zastygam na kanapie, ale jednocześnie wtulam się w to, gdy film uderza w to świąteczne uczucie w moim ciele, którego nie potrafię do końca określić i podsumować w rozsądny sposób. Czy to przez zaśnieżony krajobraz, czy też przez to, że Mikołaj jest przedstawiany jako zły (co jest przeciwieństwem tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni), co do tego przyczynia? Nie wiem dokładnie.
2. Czarne Boże Narodzenie (1974)
Czy to może być pierwszy slasher? Wydany w tym samym roku co Teksańska masakra piłą mechaniczną, który nie jest slasherem, Black Christmas zawiera wiele elementów charakterystycznych dla slasherów. Jednym z powodów, dla których wciąż delikatnie, ale stanowczo twierdzę, że Halloween (1978) to pierwszy film slasher, jest to, że motyw zabójcy w Black Christmas jest nieznany przez cały film, co nie jest typowe dla tego gatunku. Jednak nie zamierzam teraz wciągać się w dyskusję o gatunku – to już na inny raz! Black Christmas rozgrywa się w okresie Bożego Narodzenia na kampusie gdzieś w Ameryce Północnej i skupia się na grupie studentek mieszkających razem w dużym domu na terenie kampusu. W murach domu kryje się morderca, który eliminuje kobiety jedna po drugiej w klasycznym stylu slasherów. Moja miłość do gatunku w połączeniu z faktem, że widziałem to w Wigilię 15 lat temu, razem z rodzicami, potęguje świąteczny klimat. Śnieżny i zimny kampus też nie psuje tego uczucia.
1. Krampus (2015)
Nie wiedziałem wtedy, że Krampus stanie się moim ulubionym świątecznym horrorem (jak dotąd). Ma wszystko – złe piernikowe ludziki, mięsożernego Jack-in-the-box, zamiecie śnieżne, pluszowe misie o ostrych zębach i bałwany. Są dość fascynującymi odpowiednikami, w tym przypadku wiary w Świętego Mikołaja, a do pewnego stopnia także Jezusa/chrześcijaństwa. Krampus to ostatnia osoba, którą chciałbyś zobaczyć w Wigilię – to prawdziwy spoiler świąteczny. Jednak to właśnie ten film świąteczny horror najbardziej potęguje moje świąteczne uczucia.
Silent Night, Deadly Night (1984), kolejny slasher z złotej ery gatunku, ale nieco nie znalazł się na liście. Nie jestem do końca pewien, jakie filmy obejrzę w tym roku, ale w chwili pisania skłaniam się ku Krampusowi, Cichej nocy, Śmiertelnej nocy i Nie otwieraj się do Bożego Narodzenia (1984). Ale to jeszcze trochę do przodu, więc może się to zmienić.
Czy przegapiliśmy jakiś z twoich ulubionych świątecznych horrorów?





