Kryzys Liverpoolu przynajmniej na krótko się przełamał, po tym jak Liverpool pokonał West Ham United 2-0 w niedzielę. Było to bardzo znaczące zwycięstwo dla drużyny, ponieważ było to pierwsze ligowe trafienie Alexandra Isaka w tym sezonie, po sześciu meczach.
Szwedzki napastnik, który dołączył zeszłego lata po rekordowym transferze z Newcastle za 125 milionów funtów, ale nie spełnił oczekiwań. Drużyna prowadzona przez Arne Slota (który po raz pierwszy od kwietnia 2024 roku odsuniął Mohameda Salaha z pierwszego składu) i wciąż ma wiele do zrobienia, by zrekompensować po serii dziewięciu porażek w 12 meczach, co jest najgorszym wynikiem Liverpoolu od 1954 roku.
Isak w końcu przełamał bramkę dla Liverpoolu w Premier League i pomógł drużynie wygrać z West Hamem, który zajmował 17. miejsce w lidze. Zaledwie kilka godzin wcześniej klub z East London ogłosił śmierć jednego ze swoich legend, Billy'ego Bondsa, a przed meczem złożono hołdy.