Pracownik traci prawo pracy po przypadkowym przesłaniu 187 000 zdjęć pornograficznych do sieci rządowej Stanów Zjednoczonych
Potem skarży się, że śledztwo przypominało hiszpańską inkwizycję.
Pracownik Departamentu Energii Stanów Zjednoczonych (DOE) oficjalnie przekonał się na własnej skórze, że twoje osobiste pliki nie powinny znajdować się na komputerach rządowych.
W tym, co może być największym przypadkowym przesłaniem w historii, pracownik DOE nieumyślnie wykonał kopię zapasową 187 000 wulgarnych obrazów w sieci DOE podczas eksperymentowania z generowanym przez sztuczną inteligencję "pornografią robotów" i natychmiast stracił poświadczenie bezpieczeństwa.
Dziwaczna saga (o której po raz pierwszy poinformowało 404 Media) rozpoczęła się 23 marca 2023 roku. W ciągu 25-30 lat mężczyzna zbierał treści dla dorosłych na swoich urządzeniach osobistych, a kolekcja ostatecznie składała się ze 187 000 zdjęć.
Następnie zdecydował się użyć jej jako materiału szkoleniowego dla narzędzi do obrazowania generatywnego, ale przypadkowo przesłał całą kolekcję na swój komputer wydany przez DOE. Sześć miesięcy później śledczy DOE odkryli ogromny zapas.
Zgodnie z dokumentami apelacyjnymi, mężczyzna naprawdę wierzył, że jego pliki osobiste zostały "podzielone na partycje" i nie zanieczyszczą jego rządowego komputera. Kiedy Departament Energii skonfrontował się z nim, skarżył się, że śledztwo przypomina hiszpańską inkwizycję.
Apel ujawnił również kilka nietypowych linii obrony. Twierdził na przykład, że obrazy zostały pierwotnie przesłane do jego rządowego komputera, ponieważ oglądanie ich na małym ekranie telefonu było niepraktyczne.
Przyznał, że zasady zostały złamane, ale podkreślił, że "nie było to bardzo złe". Sędzia wziął pod uwagę jego historię medyczną (w tym depresję i ADHD w przeszłości), ale doszedł do wniosku, że te czynniki nie usprawiedliwiają masowego przesyłania.
Ostatecznie poświadczenie bezpieczeństwa DOE nie zostało przywrócone. A więc lekcja wyciągnięta: jeśli masz dziesiątki lat osobistych plików, może sprawdź dwukrotnie, do której chmury je przesyłasz... zwłaszcza, jeśli jedna z tych chmur należy do Wuja Sama.

