Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
Wiadomości ze świata

Bloger, który zdradził Putina ze swoimi "pięcioma powodami", przebywa teraz na oddziale psychiatrycznym w Rosji

Spędził lata jako lojalny głos Kremla. Następnie, w jednym wpisie na Telegramie, Ilja Remesło zwrócił się przeciwko Putinowi. W ciągu 48 godzin trafił do szpitala.

HQ

Ilja Remesło przez lata był wiarygodnym głosem Kremla, budując 90 000 odbiorców na Telegramie poprzez atakowanie krytyków Putina. Następnie, późnym wtorkowym wieczorem, opublikował manifest zatytułowany "Pięć powodów, dla których przestałem wspierać Władimira Putina", który niemal natychmiast stał się viralem (niektóre główne media relacjonowały tę historię: Reuters, The Guardian itd.). W czwartek był już w szpitalu psychiatrycznym.

W poście na Telegramie Remeslo oskarżył Putina o prowadzenie "nieudanej wojny" na Ukrainie, która zabiła miliony ludzi i zniszczyła rosyjską gospodarkę, pozostawiając zwykłych obywateli ponoszących koszty. Wezwał Putina do rezygnacji i stanąć przed sądem jako zbrodniarz wojenny. To było niezwykłe odwrócenie w stosunku do kogoś, kto zrobił karierę na pracy retorycznej państwa.

W ciągu około 48 godzin niezależna petersburska gazeta Fontanka poinformowała, że Remeslo został hospitalizowany w miejskim Szpitalu Psychiatrycznym nr 3. Po kontakcie z punktem informacyjnym szpitala potwierdziło, że pacjent noszący jego nazwisko jest zarejestrowany i może odbierać paczki. Nie podano powodu jego przyjęcia.

"Władimir Putin nie jest prawowitym prezydentem. Władimir Putin musi zrezygnować i zostać postawiony przed sądem jako zbrodniarz wojenny i złodziej." To pochodzi z viralowego posta Remeslo na Telegramie, opublikowanego w nocy 18 marca 2026 roku.

Bloger, który zdradził Putina ze swoimi "pięcioma powodami", przebywa teraz na oddziale psychiatrycznym w Rosji
Putin // Shutterstock

Praktyka ograniczania dysydentów politycznych do placówek psychiatrycznych (znana w czasach radzieckich jako psychiatria karna lub psychuszka) była cechą charakterystyczną państwa radzieckiego. Zdiagnozowani z wymyślonymi schorzeniami, takimi jak "ospała schizofrenia", krytycy rządu mogli być przetrzymywani bez procesu. Organizacje praw człowieka śledzą w ostatnich latach odrodzenie takich praktyk w Rosji, budząc niepokój, że mechanizmy represji psychiatrycznej są odkurzane i przygotowują się do nowej ery.

Echa historii ZSRR nie umykają obserwatorom. Zatrzymanie psychiatryczne jako narzędzie kontroli politycznej (zamykanie niewygodnych osób nie w więzieniach, lecz w szpitalach, przekształcanie sprzeciwu w chorobę psychiczną) było jedną z najbardziej przerażających innowacji państwa sowieckiego. Jego pozorne ponowne pojawienie się w 2026 roku niesie ze sobą ciężar, którego żadna neutralna biurokratyczna sformułowania nie jest w stanie ukryć.

To, co czyni sprawę Remeslo szczególnie uderzającą, to nie tylko to, co powiedział, ale kim był przed tym słowem. Nie był działaczem opozycji ani emigrantem nadawczym z zagranicy. Był głosem prokremlowskim, człowiekiem, który zbudował karierę na wykonywaniu pracy retorycznej państwa, dyskredytując tych, którzy kwestionowali Putina. Jego odwrócenie nie było aktem obcego rzucającego kamieniami. To była dezercja od środka, i może to czyniło ją bardziej groźną, a nie mniejszą.

Reuters nie był w stanie niezależnie zweryfikować okoliczności hospitalizacji Remeslo, a Fontanka nie sprecyzował, na jakiej podstawie mógł zostać przyjęty.



Wczytywanie następnej zawartości