Real Madryt odwiedza dziś Valencję: podzielony w zaciętej rywalizacji, zjednoczony w solidarności
Mecz Valencia-Real Madryt Liga odbędzie się dziś wieczorem o 21:00 CET.
Real Madryt rozgrywa dziś wieczorem swój pierwszy mecz w 2025 roku, wizytę w Walencji w LaLiga, meczu wcześniej przełożonym z początku listopada z powodu śmiertelnych powodzi w Walencji. Dzięki temu meczowi Real Madryt w końcu dogoni FC Barcelonę pod względem liczby rozegranych spotkań, a jeśli wygrają, będą mieli pięć punktów przewagi nad katalońskim klubem. Dwa miesiące temu, po Clásico, mieli jedenaście punktów straty.
To bardzo "symetryczny" mecz: obie drużyny znajdują się na przeciwległych końcach tabeli: Real Madryt jest drugi, a Valencia jest 19., przedostatnia. To naprawdę zły wizerunek Valencii, tradycyjnie jednej z najsilniejszych drużyn w Hiszpanii, zdobywcy ośmiu hiszpańskich pucharów i ostatniej drużyny, która nie jest wymieniona jako Real Madryt, Atlético Madryt czy FC Barcelona, która wygrała LaLiga (w 2004 roku).
Real Madryt ma okropne osiągnięcia na Mestalla
Real Madryt ma jednak bardzo słaby bilans w Walencji: w ostatnich dziesięciu meczach Ligi na Mestalla, stadionie Walencji, wygrali tylko dwa (z trzema remisami i pięcioma porażkami). Do tej pory Valencia wygrywała tylko mecze w tym sezonie, co jest katastrofalnym wynikiem, który doprowadził do zwolnienia trenera Rubéna Baraji. Jego miejsce zajął Carlos Corberán, były menedżer West Bromwich Albion z League One.
W tym meczu jest jeszcze więcej sportowych ciekawostek, ponieważ fani Valencii są szczególnie zdenerwowani Viníciusem Jr., który bez wątpienia będzie gwiazdą dzisiejszego składu. W 2023 roku Vinícius doznał rasistowskich obelg, które doprowadziły do częściowego zamknięcia stadionu.
Pomimo rywalizacji, obie drużyny były ostatnio zjednoczone, gdy Walencja ucierpiała z powodu śmiertelnych następstw zimnego frontu 29 października, który pozostawił ponad 200 ofiar i tysiące zniszczonych domów. Real Madryt przekazał milion euro i zainstalował gigantyczną flagę Walencji Senyera.
Valencia potwierdziła, że złoży pewnego rodzaju hołd Realowi Madryt i jego prezydentowi Florentino Pérezowi. Oczekuje się więc, że przynajmniej przez kilka minut gwizdy zamienią się w oklaski, a obie drużyny będą solidaryzować się z tysiącami ludzi dotkniętych klęską żywiołową.
