Rewilders: The Lost Spring ma na celu "przekazać ten sam rodzaj emocjonalnego przesłania" co Endling – Extinction is Forever
Herobeat Studios chce kontynuować promowanie zmian środowiskowych w swoim kolejnym ambitnym tytule.
Hiszpański zespół z Herobeat Studios stał się dość znany ze swoich działań na rzecz zmian środowiskowych i tworzenia historii ukazujących wpływ ludzkości na dziką przyrodę i cały świat. Widzieliśmy to niedawno przy Endling - Extinction is Forever i w kolejnym ambitnym projekcie nie będzie się to zmieniać.
Znana jako Rewilders: The Lost Spring, ta gra polega na przywracaniu życia do jałowego świata, a w przeciwieństwie do bardziej pełnego przygód Endlinga, ma bardziej akcyjne założenie.
Rozmawiając o tym i o tym, dlaczego zespół obrał tę inną ścieżkę rozgrywki, rozmawialiśmy ze współzałożycielem i CEO Herobeat, Javierem Ramello, podczas wydarzenia New Game Plus organizowanego przez London Games Fest, gdzie wyjaśnił następujące rzeczy.
"Chcieliśmy, żeby wszyscy nasi gracze mieli inne doświadczenie. To zupełnie inny gatunek. Pracujemy tutaj nad grą Metroidvania z dużą ilością eksploracji. To otwarty świat, nie jest przewijany w bok jak Endling. Tak, to było wyzwanie stworzyć coś nowego, świeżego, a jednocześnie przekazać ten sam emocjonalny przekaz, mówiąc o wpływie tematu. Więc tak, jak dotąd to była świetna przygoda."
Na tym bazując Ramello poruszył także przesłanie środowiskowe, które jest sercem Rewilders.
"W tej grze to ty rewilding. Przywracasz różne ekosystemy. Przywracasz bioróżnorodność światu, który został zniszczony przez działalność człowieka, a jednocześnie przywracasz mu życie. Przywracasz małe stworzenia, krasnoludy tego świata, i one ci pomagają. Stają się, powiedzmy, twoim sprzętem, a dzięki nim będziesz w stanie pokonać wrogów natury."
Rewilders: The Lost Spring jest obecnie w fazie rozwoju i planuje premierę na PC, ale dla tych, którzy chcą ją przetestować już dziś, trwa właśnie test gry na Steamie. Pełny wywiad z Ramello znajdziesz poniżej.
