Rosyjski atak drona zabija troje dzieci i ojca na Ukrainie
Rodzina uwięziona pod gruzem po ataku w obwodzie charkowskim, matka przeżywa.
Rosyjski dron uderzył we wtorek późnym wieczorem w dom mieszkalny w Bohoduchowie, na wschodniej Ukrainie, zabijając dwuletnich bliźniaków, ich roczną siostrę oraz 34-letniego ojca, poinformowali urzędnicy. Matka w ciąży dzieci przeżyła strajk po leczeniu obrażeń i drobnych oparzeń. Rodzina niedawno przeprowadziła się do miasta, by uciec przed ciągłym ostrzałem, i to była ich pierwsza noc w nowym domu. Strażacy walczyli z płomieniami, gdy dom został całkowicie zniszczony.
Władze regionalne podały imiona dzieci jako Iwan, Władysław i Myrosława. Prokuratura obwodu charkowskiego poinformowała, że atak uwięził rodzinę pod gruzami, podczas gdy zdjęcia w mediach społecznościowych pokazywały dym unoszący się przez zniszczone drewniane belki dachowe. Nie otrzymała natychmiastowego komentarza z Moskwy, która zaprzecza, jakoby celowo atakowała cywilów, choć od czasu pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 roku zginęły tysiące osób.
Prezydent Wołodymyr Zełenski potępił atak, mówiąc, że takie ataki "podważają zaufanie do wszystkiego, co robi się dyplomatycznie, by zakończyć tę wojnę." Wezwał do dalszej międzynarodowej presji na Rosję i gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, zauważając, że rosyjska armia nadal uderza, w tym nocnymi atakami dronów w regionie sumskim oraz na szpital w Zaporożu. Ukraińskie siły powietrzne poinformowały, że przechwyciły lub zneutralizowały 112 z 129 dronów wystrzelonych przez Rosję w nocy...