Sergio Pérez, meksykański kierowca Formuły 1, który rozstał się z Red Bullem pod koniec zeszłego sezonu, mimo że jego kontrakt trwał jeszcze dwa lata - kontrakt, który został przedłużony kilka miesięcy wcześniej - rozmawiał z Formula1.com o tym, jak to było w tym momencie i zapowiedział powrót do rywalizacji: "Jest kilka bardzo interesujących projektów. Od czasu Abu Dhabi zgłosiło się do mnie kilka zespołów".
"Checo" Pérez cieszy się wolną ręką po ponad dekadzie nieprzerwanych wyścigów: zadebiutował w Sauberze w 2011 roku, później w McLarenie i Force India, zanim dołączył do Red Bulla w 2021 roku. Mówi, że lubi teraz spędzać czas z żoną i czwórką dzieci, patrzeć na sport z zewnątrz i czuć się "w uprzywilejowanej pozycji w mojej karierze, wiedząc, że zawsze maksymalizowałem wszystkie swoje możliwości", chociaż przyznaje również, że nie spodziewał się, że zostanie zwolniony z zespołu, a wszystko wydarzyło się bardzo szybko.
"Ludzie mają krótką pamięć w F1" – mówi Sergio Pérez
W wieku 35 lat wielu kierowców może myśleć o przejściu na emeryturę, ale Pérez pozostawia bardzo otwarte drzwi, chociaż zamierza poczekać, aby zobaczyć, czy pojawi się odpowiedni projekt, ponieważ wie, ile poświęcasz w życiu, aby być w sporcie i musi być zmotywowany: "Jeśli znajdę projekt, który w pełni zmotywuje mnie do powrotu, Tam, gdzie zespół we mnie wierzy i docenia moją karierę, moje doświadczenie i wszystko, co mogę wnieść do zespołu, byłoby bardzo atrakcyjne rozważenie tego". Czy Cadillac, nowy zespół na 2026 rok, może być jedną z tych opcji?
Wreszcie, jest dumny ze swojej kariery, która obejmuje 6 Grand Prix, 39 miejsc na podium i najlepsze w karierze 2. miejsce w mistrzostwach kierowców w 2023 roku, za kolegą z zespołu Maxem Verstappenem: "Ludzie mają krótkie wspomnienia w F1. W ciągu kilku wyścigów zapominają o tym, co zrobiłeś. Ludzie zdają sobie sprawę, że moja pozycja w F1 nie była najłatwiejsza i ogólnie poszło mi bardzo dobrze".