Jürgen Klopp jest szanowany w Liverpoolu. Jego dekada w The Reds była nie tylko udana, wygrywając Ligę Mistrzów w 2019 roku, docierając do dwóch finałów i zdobywając pierwszy tytuł Premier League, ale trener był chwalony za swój profesjonalizm i charyzmę. W zeszłym roku zdecydował się jednak ustąpić ze stanowiska, mówiąc, że przechodzi na emeryturę z obowiązków trenerskich, obejmując mniej wymagającą rolę szefa globalnego futbolu w Red Bullu od stycznia 2025 roku.
Co jednak, jeśli zadzwoni do niego Florentino Pérez? Plotki mówią, że Carlo Ancelotti nie zakończy kontraktu z Realem Madryt w przyszłym roku, ze względu na słabe wyniki w tym sezonie w Lidze Mistrzów i Lidze Mistrzów i zostanie zastąpiony w przyszłym sezonie. Najczęściej plotkowanym kandydatem zawsze był Xabi Alonso z Bayeru Leverkusen, choć teraz pojawia się kolejny kandydat, choć tylko jako - mało prawdopodobna - plotka, pochodząca z hiszpańskiej gazety Sport.
Według tego źródła, osoby bliskie Pérezowi (prezydentowi Realu Madryt) doradzają mu, że niemiecki menedżer jest najlepszym wyborem do naprawy zespołu. Obawiają się, że Alonso, pomimo swojej przeszłości jako "merengue " i zaskakującego sezonu w zeszłym roku, w którym wygrał Bundesligę, Puchar Niemiec i był finalistą Ligi Europy, był w tym sezonie znacznie bardziej nierówny i brakuje mu doświadczenia, aby zarządzać szatnią z takimi zawodnikami jak Mbappé, Vinícius, Rodrygo i Bellingham. którzy tak naprawdę nie połączyli się w tym roku.
"Klopp byłby transferem o dużym wpływie, z dużo większym polem manewru i być może lepiej poradziłby sobie z presją klubu, który chce tylko wygrywać za wszelką cenę" - pisze gazeta. Czy w tych plotkach jest trochę prawdy, czy też jest to wymysł gazety stronniczej wobec Barçy, mający na celu wstrząsnięcie opinią publiczną na kilka godzin przed próbą powrotu Madrytu na Bernabéu?