Szef Embracera chce jeszcze bardziej podnieść ceny gier
Lars Wingefors uważa, że większe i dłuższe gry powinny mieć wyższe ceny.
Lars Wingefors nie jest obecnie najpopularniejszą osobą w branży gier. W końcu to on jest ostatecznie odpowiedzialny za zamknięcie kilku studiów należących do rodziny Embracer w ostatnich miesiącach, a także zwolnienie tysięcy pracowników.
Twierdzi się, że jest to zło konieczne w trudnym klimacie gospodarczym po pandemii. Ale Wingefors walczy dalej i szuka marż na wszystkich frontach, a teraz wspomniał również, że korzystne byłoby jeszcze większe podniesienie cen gier, a wszystko to podczas wywiadu z GamesIndustry.biz.
"Jeśli stworzysz na przykład ogromną grę fabularną ze 100 lub 150 godzinami rozgrywki, bardzo dopracowaną i unikalną rozgrywką, czy konsument byłby skłonny zapłacić więcej? Gdyby tak było, na rynek trafiłoby więcej produktów. Ale nikt tego nie próbował.
"To coś, o czym rozmawialiśmy".
Wingefors porównał również branżę hazardową z innymi branżami i powiedział:
"Myślę, że branża boryka się z tym samym problemem, co wszystkie inne branże, z inflacją i rosnącymi kosztami tworzenia gier. Trudno było też podnieść ceny na PC/konsolach premium. Ceny tych produktów są takie same od wielu lat, co oznacza, że margines sukcesu jest mniejszy, a do tego dochodzi wyższy koszt kapitału".
Wingefors wspomniał również, że chociaż Embracer niekoniecznie musi być pierwszym wydawcą, który jeszcze bardziej podniósł ceny, uważnie obserwuje innych graczy i to, co robią.
Gdzie przebiega granica, czy uważasz, że to rozsądne, że gry powinny kosztować jeszcze więcej?
