Świat boksu został wstrząśnięty zeszłej nocy w Las Vegas, kiedy Terence Crawford pokonał Saúla "Canelo" Álvareza na punkty ((116-112, 115-113 i 115-113) i stał się pierwszym męskim zawodnikiem w erze czterech pasów, który posiada niekwestionowane mistrzostwo w trzech dywizjach, obecnie posiadając tytuły WBA (Super), WBC, WBO i IBF w wadze superśredniej, po tym jak był niekwestionowanym mistrzem świata w wadze lekkopółśredniej i półśredniej.
37-letni Crawford przedłuża zawodowy rekord 42 zwycięstw, w tym 31 przez nokaut i żadnej porażki, podczas gdy 35-letni Canelo Álvaraz dokłada trzecią porażkę w swojej bogatej karierze liczącej 68 walk, 63 zwycięstwa, 39 nokautów i dwa remisy.
Eksperci bokserscy opisują tę walkę jako "historyczną", z potencjalnie bezprecedensową globalną oglądalnością dzięki Netflixowi. Álvaraz, który był postrzegany jako "twarz boksu", powiedział, że jego dziedzictwo "już tam jest, a ja lubię podejmować ryzyko, ponieważ kocham boks". Tymczasem Crawford mówi, że jest "twarzą boksu, najlepszym pięściarzem funt za funt na świecie, tak jak zawsze byłem".