Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
wiadomości
The Elder Scrolls VI

Todd Howard: Bethesda wykonała "naprawdę niesamowitą robotę" z silnikiem The Elder Scrolls VI

"Mieliśmy więcej dni niż kiedykolwiek, kiedy budowa była dobra, pojawiły się nowe rzeczy i mogliśmy to grać."

HQ

Z pewnością nikt nie spodziewa się, że The Elder Scrolls VI ukaże się w tym roku, lecz raczej najwcześniej w 2027 roku, a prawdopodobnie nawet później. To oznacza, że czekaliśmy na grę absolutnie absurdalnie długo, biorąc pod uwagę, że The Elder Scrolls V: Skyrim ukazała się w 2011 roku, a szósta odsłona w 2018.

Teraz jednak prace przebiegają w dobrym tempie, a w wywiadzie dla IGN weteran Bethesdy Todd Howard wyjaśnia, że wszystko idzie sprawniej niż z Starfield i że jest bardzo zadowolony z nowego silnika gry. Oto, co mówi o korzyściach zarówno z Creation Engine 3 (Starfield powstał na Creation Engine 2), jak i zalety posiadania własnego silnika do gier:

"No proszę, nie chcę za dużo zdradzać. Mam na myśli, że dostajesz efektowne renderowanie błyszczących pikseli, których wszyscy by się spodziewali. I myślę, że zmiana na Creation Engine 2 w porównaniu do Starfieldu była ogromnym przewrotem dla tego, co robiliśmy. Czuliśmy, że po tym moglibyśmy to lepiej ogarnąć. Więc wchodząc w Creation Engine 3, nie mogę wystarczająco pochwalić naszego zespołu technicznego i tego, jak poradzili sobie z tą zmianą, abyśmy mogli nadal tworzyć grę, podczas gdy to trwa."

Howard został też zapytany, jakie lekcje wyciągają ze Starfield do The Elder Scrolls VI, na co odpowiedział następująco, i mimochodem zasugerował, że gra jest już w stanie grywalnym:

"Ale jedyne, co bym powiedział, to naprawdę technologia, bo przechodzimy do Creation Engine 3. Zespół wykonał naprawdę niesamowitą pracę, nie tylko rozwijając to, czym jest projekt, ale także integrując go z naszym cyklem tworzenia. Więc nie czujesz, że to, co robimy na co dzień, jak wtedy, gdy mecz się kończy. Jesteśmy więc w szczęśliwej sytuacji, bo wersje gry działają naprawdę konsekwentnie każdego dnia. No, nie codziennie, ale mieliśmy więcej dni niż kiedykolwiek, kiedy budowa jest dobra, są nowe rzeczy i możemy w to grać."

Ogólnie rzecz biorąc, prace przebiegają płynniej, a Howard mówi, że udało im się uniknąć wielu problemów, z którymi wcześniej borykali się przy Starfield:

"A kiedy wprowadzasz takie zmiany techniczne, o których rozmawialiśmy, często wyrywasz dywan spod nóg zespołowi, który tworzy treści. [Nie chcesz] powiedzieć: 'Okej, to nie działa przez ten czas, będziesz musiał poczekać, aż znowu to uda działać.' I naprawdę dobrze sobie z tym radziliśmy w tej grze. A w przypadku Starfielda przez kilka lat mieliśmy trudności podczas zmiany silnika."

To obszerny wywiad z kilkoma ekscytującymi szczegółami, które warto przeczytać fanom gier Bethesdy. To, co z tego wynosimy, to fakt, że The Elder Scrolls VI wydaje się naprawdę ruszać naprzód. Oczywiście to nie znaczy, że ukaże się w najbliższym czasie, ale może zobaczymy go po raz pierwszy szybciej, niż myślimy. Nie wyobrażamy sobie lepszego tytułu startowego na Xbox Helix.

The Elder Scrolls VI

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości