Bungie, twórca gier Destiny i Destiny 2 oraz nadchodzącego Marathon, ma za sobą ostatnie kilka złych lat, w których często doczekał się opóźnień w ekspansji, średniej ilości nowej zawartości (choć genialnego rozszerzenia The Final Shape) i odejścia ze studia dyrektorów wysokiego szczebla. W ciągu ostatniego roku byliśmy świadkami, jak studio przyznaje, że straciło zaufanie graczy, plotka, że może stracić swoją niezależność jako część rodziny Sony Interactive Entertainment, a nawet zwolnienia dotykają około 7% zespołu. Mówiąc o tym ostatnim punkcie, teraz jeszcze więcej programistów traci pracę.
W poście na blogu napisanym przez szefa Bungie, Pete'a Parsonsa, potwierdzono, że 220 miejsc pracy zostanie zlikwidowanych w Bungie, co będzie równoznaczne z redukcją około 17% globalnej siły roboczej. Mówi się, że te zwolnienia wpłyną na wszystkie poziomy Bungie, co oznacza, że kadra kierownicza wysokiego szczebla będzie na straconej pozycji, podobnie jak bardziej ekologiczni pracownicy.
Parsons dodaje: "Dzisiejszy dzień jest trudny i bolesny, szczególnie dla naszych odchodzących kolegów, którzy wnieśli ważny i cenny wkład w Bungie. Naszym celem jest wspieranie ich z najwyższą troską i szacunkiem. Dla wszystkich, których dotknie ta redukcja zatrudnienia, zaoferujemy hojny pakiet odejść, w tym odprawę, premię i ubezpieczenie zdrowotne.
"Zdaję sobie sprawę, że to wszystko jest przykre wiadomość, zwłaszcza po sukcesie, jaki odnieśliśmy z The Final Shape. Jednak w miarę jak w ciągu ostatniego roku poruszaliśmy się po szerszych realiach ekonomicznych i po wyczerpaniu wszystkich innych opcji łagodzenia skutków, stała się to konieczna decyzja, aby ponownie skoncentrować nasze studio i naszą działalność na bardziej realistycznych celach i opłacalnych finansach.
Parsons wykorzystuje tę wiadomość, aby potwierdzić, że w Bungie zostaną wprowadzone dodatkowe zmiany i w tym miejscu wraca wcześniejszy punkt o utracie niezależności w Sony. Zauważono, że 155 miejsc pracy (około 12% wszystkich pracowników) zostanie włączonych do SIE w ciągu najbliższych kilku kwartałów, a kolejni pracownicy będą mieli za zadanie stworzyć nowe studio PlayStation Studios, które pomoże w pracy nad "grą akcji osadzoną w zupełnie nowym uniwersum science-fantasy".
Mówiąc ponownie o zwolnieniach, Parsons wyjaśnia, jak do tego doszło, zauważając: "Od ponad pięciu lat naszym celem jest dostarczanie gier w trzech trwałych, globalnych franczyzach. Aby zrealizować te ambicje, stworzyliśmy kilka projektów inkubacyjnych, z których każdy został zaszczepiony przez starszych liderów rozwoju z naszych istniejących zespołów. W końcu zdaliśmy sobie sprawę, że ten model zbyt mocno i zbyt szybko rozciągnął nasze talenty. Zmusił również struktury wsparcia dla naszych studiów do skalowania do większego poziomu, niż byliśmy w stanie realistycznie obsługiwać, biorąc pod uwagę nasze dwa główne produkty w fazie rozwoju - Destiny i Marathon.
"Ponadto w 2023 roku nasza szybka ekspansja zbiegła się w czasie z szerokim spowolnieniem gospodarczym, gwałtownym spadkiem koniunktury w branży gier, brakiem jakości w Destiny 2: Upadek Światła oraz potrzebą zapewnienia zarówno The Final Shape, jak i Marathon czasu potrzebnego do zapewnienia, że oba projekty dostarczą jakość, której oczekują i na którą zasługują nasi gracze. Byliśmy zbyt ambitni, w wyniku czego nasze marginesy bezpieczeństwa finansowego zostały przekroczone i zaczęliśmy biec na minusie.
"Po tym, jak ta nowa trajektoria stała się jasna, wiedzieliśmy, że musimy zmienić nasz kurs i prędkość, i zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby uniknąć dzisiejszego wyniku. Nawet przy wyczerpujących wysiłkach podjętych przez nasze kierownictwo i zespoły produktowe w celu rozwiązania naszych wyzwań finansowych, te kroki po prostu nie wystarczyły".
W Bungie nadal będzie pracować około 850 pracowników nad Destiny (brak konkretnej wzmianki o Destiny 2, więc może to po raz kolejny sugeruje trzecią grę?) i Marathon, ale bez wątpienia ta ogromna zmiana będzie odczuwalna w nadchodzących latach.