Po tym, jak został wyeliminowany z play-offów pod koniec zeszłego sezonu z Los Angeles Lakers, LeBron James przyznał, że wciąż zastanawia się nad swoją przyszłością: "Nie mam na to odpowiedzi. Usiądę z moją rodziną, żoną i moją grupą wsparcia i po prostu porozmawiam o tym i zobaczę, co się stanie" – powiedział, pozostawiając w ten sposób otwarte drzwi do przejścia na emeryturę, biorąc pod uwagę jego wiek. 30 grudnia skończy 41 lat, a dużą część zeszłego sezonu spędził na biciu wszelkiego rodzaju rekordów NBA, z których większość była związana z jego wiekiem.
Mamy jednak dobrą wiadomość: podobno GOAT ma pozostać w Los Angeles Lakers w sezonie 2025/26, jak donosi The Athletic (za Reutersem). Lakers i James podobno nie zaangażowali się w rozmowy na temat wymiany lub wykupu, a on sam ma jak zwykle stawić się na obozie z Lakers tej jesieni.
Dodają, że nie było żadnych oznak, że James chce odejść, dodają, pomimo pewnych plotek, które najwyraźniej były bezpodstawne. Byłoby naprawdę dziwne, gdyby James zdecydował się zakończyć karierę gdzie indziej, zwłaszcza teraz, gdy zespół został wzmocniony Luką Doncicem, gwiazdą na teraźniejszość i przyszłość. A jego statystyki są nienormalne jak na gracza w jego wieku, średnio 24,4 punktu, 7,8 zbiórki i 8,2 asysty w zeszłym sezonie. Wygląda na to, że James zdecyduje się na 23. sezon, nowy rekord, zanim rozpocznie karierę aktorską...