Cadillac F1 Team, nowy zespół Formuły 1 w przyszłym roku, w swoim debiutanckim sezonie będzie miał dwóch doświadczonych kierowców: Valtteri Bottas i Sergio Pérez. Amerykański zespół ogłosił to we wtorek. Być może jest to nieco zaskakujące, ponieważ spodziewano się, że Cadillac będzie jechał na doświadczonym kierowcy w parze z debiutantem.
Wielu spodziewało się, że w przyszłym roku zobaczymy kierowców IndyCar Coltona Hertę lub Álexa Palou w najwyższej kategorii sportów motorowych, ale dyrektor sportowy Graeme Lowdon zamiast tego zdecydował się na połączone doświadczenie 35-letniego fińskiego kierowcy Bottasa (10 zwycięstw w Grand Prix, dwukrotne wicemistrzostwo świata, 246 startów i 67 miejsc na podium od 2013 roku z Williamsem). Mercedes, Alfa Romeo i Sauber) oraz 35-letni meksykański kierowca "Checo" Pérez (6 zwycięstw w Grand Prix, raz wicemistrzostwo, 281 startów i 39 miejsc na podium w Sauberze, McLarenie, Force India, Racing Point i Red Bullu).
Lowdon podkreśla, że ich "Przywództwo, informacje zwrotne, zahartowane w rasie instynkty i oczywiście ich szybkość będą nieocenione, gdy ożywimy ten zespół".
"Widzieli to wszystko i wiedzą, czego potrzeba, aby odnieść sukces w Formule 1. Ale co ważniejsze, rozumieją, co to znaczy pomagać w budowaniu zespołu".
Każdy z kierowców miał coś do powiedzenia na temat swojej nowej pracy, po podpisaniu wieloletnich umów. Bottas powiedział, że "czuł coś innego, ambitnego, ale też twardo stąpającego po ziemi". "To nie jest tylko projekt wyścigowy; To długoterminowa wizja".
"Miałem zaszczyt pracować z jednymi z najlepszych zespołów na świecie i już widzę tutaj ten sam profesjonalizm i głód pracy. To kultowa marka z dużym dziedzictwem w amerykańskim sporcie motorowym, a bycie częścią tej historii, gdy wkracza na światową scenę F1, jest dla mnie niesamowicie wyjątkowe", dziękując również Mercedesowi za "niezachwiane wsparcie i sportową postawę, gdy ułatwili mu odejście.
Tymczasem Pérez, niespodziewanie zwolniony z Red Bulla w zeszłym roku, biorąc trochę wolnego od sportu, uważa, że może to być "zespół Ameryk", oczekując wsparcia z kontynentu. "Od naszych pierwszych rozmów wyczuwałem pasję i determinację stojącą za tym projektem. Cadillac to legendarna nazwa w amerykańskim sporcie motorowym, a pomoc w sprowadzeniu takiego
Fantastyczne towarzystwo dla Formuły 1 to ogromna odpowiedzialność, której jestem pewien, że się podejmę".