Marc Márquez przeszedł drogę od świętowania historycznego siódmego tytułu mistrza świata MotoGP (dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej licząc Moto 2 i Moto 3) do bolesnego wypadku na początku Grand Prix Indonezji, kiedy zderzył się z Marco Bezzecchhim. Po pełnych badaniach lekarskich w Madrycie, Ducati ujawniło, że Márquez doznał złamania u podstawy wyrostka kostnego i urazu więzadła w prawym ramieniu.
Dobrą wiadomością jest to, że nie ma żadnych oznak przemieszczenia kości związanego z wcześniejszymi kontuzjami barku Márqueza i, przynajmniej w tej chwili, nie będzie on potrzebował operacji, ale unieruchomienia barku. Będzie musiał odpocząć i w związku z tym opuści kilka Grand Prix. Nie pojedzie do Australii i Malezji na dwumecz 19 i 26 października.
Jego możliwym powrotem byłoby Grand Prix Portugalii 9 listopada lub Grand Prix Walencji i finał sezonu 16 listopada, znacznie bliżej domu, gdzie Marc Márquez mógłby świętować tytuł z lokalnymi fanami w Hiszpanii.
Nie tak, jak chciał, ale Marc Márquez będzie miał teraz okazję odpocząć...
"Moim celem jest powrót przed końcem sezonu, ale bez pośpiechu wykraczającego poza zalecenia lekarzy. Zarówno moje osobiste, jak i główne cele zespołu zostały osiągnięte, więc teraz priorytetem jest odpowiednia regeneracja i powrót na 100%" – powiedział Márquez.