FC Barcelona rozpoczęła sezon jak rozwścieczony byk, wygrywając każdy mecz i zazwyczaj bezlitośnie obijając rywali. Sprawy przybrały jednak dramatyczny obrót dla zespołu Hansiego Flicka, który nieco ponad miesiąc temu wydawał się głównym, a czasem jedynym kandydatem do tytułu mistrza kraju w tym sezonie. Mają teraz mniej punktów niż w zeszłym roku z Xavim Hernándezem.
Jednak w ostatnich siedmiu meczach Ligi, od czasu porażki 1-0 z Realem Sociedad 11 listopada, Barcelona wygrała tylko jeden mecz Ligi (1-5 z Mallorcą), zremisowała dwa i przegrała cztery. Obejmuje to trzy kolejne porażki u siebie, na Estadio Olimpic Lluís Companys in Montjuïc, ponieważ ich Camp Nou jest obecnie w remoncie i według najnowszych doniesień prawdopodobnie nie będzie otwarte do końca sezonu.
Ich ostatnia porażka, w sobotę z Atlético Madryt, była być może najbardziej bolesna z kilku powodów, począwszy od faktu, że w przeciwieństwie do wielu poprzednich meczów, FC Barcelona grała znacznie lepiej niż ich rywale, wywierając znacznie bardziej zaciekłą presję, ale tracąc zbyt wiele okazji, a najlepszy strzelec Ligi, Robert Lewandowski i Raphinha marnowali szanse na wygranie meczu.
A Atleti, zbliżając się do swojego najlepszego bilansu w historii, odnosząc 12. zwycięstwo z rzędu – rekord wynosi 13 – zagrało to, co potrafi najlepiej: wykorzystało okazję, aby odwrócić losy meczu o 180 stopni dzięki zmianom i strzelić gole w doliczonym czasie.
Kibice Barcelony wiwatowali, gdy sędzia ogłosił sześć minut doliczonego czasu gry, ponieważ ich drużyna prowadziła oblężenie Atleti z wynikiem 1-1 na tablicy wyników. Ale potem, w 96. minucie, po kontrataku Norweg Alexander Sorloth znalazł się ręka w rękę z bramkarzem Barcelony Iñaki Peñą, ale ten nie spudłował. Był to pierwszy raz, kiedy trener Cholo Simeone, po 12 latach, wygrał w Barcelonie.
Dzięki zwycięstwu w ostatniej minucie Atlético Madryt przywita nowy rok jako jedyny lider LaLiga, z 41 punktami. Barcelona ma 38 punktów na jeden mecz w ręku, co oznacza, że dystans może być jeszcze większy, gdy wszyscy będą typować przełożone mecze w styczniu.