Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
recenzje
Call of Duty: Black Ops 7

Call of Duty: Black Ops 7 (Zombie)

Przyjrzeliśmy się kampanii i trybowi wieloosobowemu, a teraz czas przyjrzeć się trzeciemu filarowi tegorocznej odsłony strzelanki.

HQ

Obietnica Activision o "największej czarnej operacji w historii" była być może wyolbrzymiona. Oczywiście, w najnowszym oddziale serii, Call of Duty: Black Ops 7, jest całkiem sporo zawartości i trzech podstawowych trybów, które możesz rozpakować. Ale gdy zaczniesz patrzeć pod powierzchnię i faktycznie skupisz się na tym, co jest oferowane na poziomie szczegółowym, wydaje się to trochę mylące.

Jak wcześniej wspomniał Petter, kampania była bardzo nietrafiona i bardzo różniła się od tego, czego oczekujemy po Call of Duty. Zgadzam się z tą opinią, nawet jeśli uważam też, że Treyarch próbował ciekawych rzeczy w tej najnowszej wersji dla jednego gracza, nawet jeśli większość z nich nie działa. Potem mamy Multiplayer, który nigdy do mnie nie trafił w czasie bety i z którym Magnus podzielił się podobnymi problemami i wątpliwościami podczas recenzji, co prowadzi do rozdziału tej bogatej serii, który jest co najwyżej nierówny. Ale znowu, Call of Duty to stołek złożony z trzech nóg, więc jak Zombies wpisuje się w to równanie?

HQ

Ostatnio zauważyłem, że Zombies toCall of Duty część gier, które najbardziej mnie intrygują. Campaigns są zupełnie różnego kalibru, Multiplayers wymagają takiego skupienia i determinacji, że mogą być duszące, a battle royale nigdy nie był moją bajką, dlatego Warzone nie przyciąga mojej uwagi od premiery lata temu. Zombies z kolei to miejsce, w którym czerpię najwięcej radości z Call of Duty. To zainteresowanie i oddanie zaczęły się pod koniec lat 2000. z Call of Duty: World at War, a od tamtej pory to miejsce, gdzie ja i moja grupa przyjaciół spotykamy się ponownie, by dokończyć złożone i dziwne easter eggi, a poza tym spędzać godziny na strzelaniu do hord nieumarłych.

To jest reklama:

Choć Zombies w Black Ops 6 miał swoje niedogodności i obszary, które można było ulepszyć, oferował też naprawdę mocny pakiet Zombies z naprawdę znakomitymi mapami, jak epicka Terminus. Chciałem najpierw wskazać palcem na zeszłoroczny rozdział, bo "największy Black Ops w historii" już blednie w porównaniu z grą z 2024 roku, mając tylko jedną mapę na start Zombies... Tak, zamiast wybierać między Liberty Falls a Terminus, tutaj masz do wyboru tylko Ashes of the Damned. Oczywiście Dead Ops Arcade wraca i nadal jest fajne, ale dla głównej i podstawowej Zombies to już bardziej osłabione doświadczenie.

To, co Ashes of the Damned oferuje, to bardzo szerokie i złożone doświadczenie, trochę podobne do Tranzit z Black Ops II. Jest podobne, ponieważ jest to szersza mapa, podzielona na oddzielne sekcje, do których można dotrzeć, używając pojazdu do przemierzania niezwykle wrogich pośrednich obszarów, co jest uznawane za Wonder Vehicle Ol' Tessie. To zabawny i interesujący pomysł, który dodaje ogromnej głębi rozgrywce, utrudniając mu krążenie i zdobywanie perków, kupowanie na ścianie, znajdowanie informacji i easter eggów, a nawet budowanie maszyny Pack-a-Punch. Ashes of the Damned to nie jest łatwa Zombies mapa, która będzie muzyką dla weterana Zombies, a wymaga sporej nauki i praktyki, by zrozumieć jej różne dziwactwa i cechy oraz odkryć szeroki zbiór sekretów, które są rozsiane po okolicy.

Zamierzam narzekać, że obecnie dostępna jest tylko jedna mapa, bo lubię różnorodność (i szczerze mówiąc, firma wielkości Activision/Treyarch powinna być w stanie wystartować z co najmniej dwiema mapami...), ale prawda jest taka, że Ashes of the Damned to mocna mapa Zombies. Ma wszystko, czego można oczekiwać od Zombies – całe wyzwanie i złożoność połączone z głębią i różnorodnością, zmuszając cię do adaptacji do nowych sytuacji i mechanik, jednocześnie stosując znane taktyki i metody, które tworzyły Zombies od prawie dwóch dekad. Temat, ton, różnorodność – to wszystko to jedne z najlepszych Zombies prac, jakie Treyarch dostarczył do tej pory, a dla mnie to dodatkowo pokazuje jedną rzecz szczególnie o nowoczesnym Call of Duty: Treyarch powinno dawać tylko Zombies, Infinity Ward powinno tworzyć tylko Multiplayer, A ktoś inny (może ktoś nowy) powinien zrobić Campaigns.

Trochę mnie irytuje reset, który ostatnio zachodzi między każdą Call of Duty grą. Nie lubię zaczynać nowego Zombies doświadczenia, które jest fundamentalnie i poważnie powiązane z poprzednią grą, bez niczego do dyspozycji w Gunsmith konfiguracji. Po roku spędzonym na rozpoczęciu każdej gry Zombies z bronią i dodatkami, których teraz chcę mieć, prawie nic do zaoferowania nie jest okropne, zwłaszcza że wiele standardowych broni z Black Ops 7 jest okropnych w trybie hordy Zombies. Wall buy bywa czasem diabelski, a ze względu na rozmiar Ashes of the Damned znalezienie broni godnej twojej esencji może być prawdziwym wyzwaniem. Mimo to fakt, że postępy w Research i Augments trwają między BOPS 6 a 7, to ogromna zaleta, zwłaszcza teraz, gdy pojawiły się dodatkowe opcje i nowe elementy do zbadania warte Twojego czasu.

To jest reklama:
Call of Duty: Black Ops 7
Call of Duty: Black Ops 7Call of Duty: Black Ops 7

W każdym razie, szybko przechodząc do Dead Ops Arcade. Ten tryb to wszystko, co prawdopodobnie pamiętasz z poprzednich rozdziałów serii, i jest równie zabawny. Nie ma mechanicznej głębi i zasięgu podstawowych map Zombies, co oznacza, że nie bawi przez wiele godzin, ale na krótką sesję gry pełnej hord action nie pomylisz się z tą alternatywą z widokiem z góry. Jedną z głównych nowości jest możliwość gry z perspektywy pierwszej osoby, co jest trochę szokujące dla systemu, biorąc pod uwagę, jak działa Dead Ops, i zdecydowanie polecam trzymać się podejścia z góry. Poza tym pojawiają się nowi (i znajomi) bossowie oraz dodatkowe wyzwania do pokonania, z zabawnym retro klimatem, i znowu nie popełnisz błędu z Dead Ops w BOPS 7, nawet jeśli najlepiej jest go używać rzadziej.

Ogólnie rzecz biorąc, biorąc pod uwagę dość katastrofalne Campaign i nierówne Multiplayer, Zombies wyróżnia się jako najsilniejszy filar tegorocznego Call of Duty. Ale mimo że Ashes of the Damned robi wrażenie, wciąż czuć, że Activision i Treyarch trochę oszczędzają ciosy. Jeśli pomyślisz o bogactwie map dostępnych teraz w BOPS 6 w porównaniu do jednej (wkrótce dwie z Season 1 ) w Black Ops 7, oraz o tym, że mechanicznie wszystko jest bardzo podobne, nie ma potrzeby przeskakiwać do najnowszego rozdziału strzelanki, chyba że desperacko pragniesz świeżych Zombies doświadczeń.

08 Gamereactor Polska
8 / 10
+
Ashes of the Damned to fantastyczna mapa Zombies. Dead Ops to wciąż absolutna frajda. Dalszy rozwój badań i augmentacji to prawdziwa przyjemność.
-
Szerszy reset progresji ponownie jest demotywujący. Na razie jest tylko jedna główna mapa Zombies do grania...
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty

Call of Duty: Black Ops 7 (Zombie)Score

Call of Duty: Black Ops 7 (Zombie)

RECENZJA. Przez Ben Lyons

Przyjrzeliśmy się kampanii i trybowi wieloosobowemu, a teraz czas przyjrzeć się trzeciemu filarowi tegorocznej odsłony strzelanki.



Wczytywanie następnej zawartości