Pierwszy ćwierćfinał Pucharu Davisa został rozstrzygnięty: Holandia awansowała do półfinału i wyeliminowała Hiszpanię w dniu, który przejdzie do historii jako ostatni dzień Rafy Nadala w zawodowym tenisie.
Rafa Nadal rozegrał pierwszy z trzech gemów do trzech zwycięstw i został pokonany przez Botica van de Zandschulpa. Okazało się, że był to jego ostatni mecz tenisowy, porażka w rozgrywkach, w których Nadal zwykle dominował: z 31 singli, które rozegrał w Pucharze Davisa, przegrał tylko dwa: drugi był jego debiutem w Pucharze Davisa w 2004 roku.
Drugi mecz pomiędzy Carlosem Alcarazem a Tallonem Griekspoorem został wygrany przez Hiszpana, więc wszystko rozstrzygnęło się w grze podwójnej: Alcaraz połączył siły z Marcelem Granollersem (nr 4 ATP w grze podwójnej), aby zmierzyć się z Wesleyem Koolhofem i van de Zandschulpem.
Mecz był bardzo wyrównany: 7:6(4), 7:6(3), po dwóch break pointach po obu stronach, ale holenderski duet zwyciężył w obu tie-breakach i przyspieszył pożegnanie Nadala, sześć dni wcześniej, niż większość widzów w Maladze by sobie życzyła.
"Bardzo bym chciał bardziej pomóc, ale szczerze mówiąc, dałem z siebie wszystko" – powiedział Nadal do hiszpańskiej drużyny, przy gromkich brawach i łzach w oczach. "Nie jestem zmęczony grą w tenisa, ale moje ciało osiągnęło punkt, w którym nie chce dalej grać w tenisa, więc muszę zaakceptować tę sytuację".