Cadillac stanie się jedenastym zespołem Formuły 1 w 2026 roku, projektem, nad którym pracowano od lat, a który w pewnym momencie nosiłby nazwę Andretti, z podwoziem firmy General-Motors (właścicieli Cadillaca) i silnikiem Ferrari, z wieloletnią umową. Północnoamerykańska firma chce czerpać korzyści i dalej przyczyniać się do rosnącej popularności Formuły 1 w USA, dlatego szuka pary amerykańskiego kierowcy z doświadczonym weteranem F1. A wybrańcem, według doradcy zespołu Mario Andrettiego, według doniesień Motorsport, jest Colton Herta.
Herta, urodzony w Santa Clarita w Kalifornii, jest najmłodszym kierowcą w historii, który wygrał IndyCar, gdy miał 18 lat w 2019 roku. IndyCar to najwyższa klasa amerykańskich wyścigów samochodów z otwartymi kołami w Stanach Zjednoczonych. W 2024 roku, ścigając się dla Andretti Global, był wicemistrzem świata kierowców w serii IndyCar, za Hiszpanem Álexem Palou.
"W zeszłym roku popełniono kilka błędów, które kosztowały go mistrzostwo i niestety to się zdarza" – powiedział Andretti. "Czasami nakładasz na siebie zbyt dużą presję i wtedy popełniasz ten błąd. Ale kiedy spojrzysz na składniki, które tam były, miałeś składniki mistrza".
Swoją karierę rozpoczął w Formule 3, współpracując m.in. z Lando Norrisem, a ostatnio był obserwowany przez różne zespoły Formuły 1, w tym Red Bull dla AlphaTauri (obecnie Racing Bulls). Według Mario Andrettiego, niedawnego Amerykanina, który wygrał Mistrzostwa Świata Kierowców F1 - w 1978 roku - Herta jest "dobrym wyborem" dla składu kierowców
Proces ten nie jest jednak jeszcze zamknięty, choć Andretti obiecuje wieści "prawdopodobnie w połowie roku". "Oczywiste jest, że celem jest posiadanie co najmniej jednego amerykańskiego kierowcy, a następnie kolejnego doświadczonego kierowcy i start w ten sposób".