Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
artykuły
Pokémon Legends: Z-A

Pokémon Legends: Z-A - Cztery pozytywy i negatywy, z których przyszłość Pokémonów może się uczyć

Po poświęceniu sporej ilości czasu na najnowszą grę o kieszonkowych potworach, zidentyfikowaliśmy kilka obszarów, które robią wrażenie i kilka, które sprawiają, że chcemy więcej.

HQ

Pokémon Legends: Z-A jest dla mnie dziwną grą, ponieważ jest to w najlepszym razie przeciętny tytuł, ale też nie mogę się nim nacieszyć. Kiedy wędrujeszLumiose City po okolicy i widzisz powtarzalną architekturę i brak znaczących rzeczy do zrobienia, w połączeniu z narracją, w której trudno się zakochać ze względu na absurdalny brak dialogów głosowych, wszystko to składa się na doświadczenie, które jest bezpieczne, przewidywalne i wydaje się mało inspirujące. Ale znowu, Pokémony mają w sobie ten urok, urok, że chociaż wiem, że ta gra nie spełnia standardów, których powinniśmy oczekiwać od tak ogromnej marki, nie mogę jej odłożyć.

Tak więc, ponieważ tegoroczna gra ma swoje plusy i minusy, w przeciwnym razie nie miałaby takiego remisu, wybierzmy cztery rzeczy, które Pokémon Legends: Z-A zrobiła dobrze i powinny być wykorzystane w przyszłości serii oraz cztery rzeczy, które należy zostawić za sobą.

Zwycięzca: Walka jest lepsza niż kiedykolwiek

Najlepszą częścią Pokémon Legends: Z-A jest system walki. Na tym froncie jest wiele rzeczy, które działają naprawdę dobrze i wyznaczają świetny kierunek dla przyszłości serii, co może być zaskakujące, ponieważ Legends Arceus wcale nie była najlepszą grą bitewną. Game Freak wyraźnie uporządkowali swoje sprawy i zdali sobie sprawę, że drugim głównym filarem gry w Pokémony (poza łapaniem kieszonkowych potworów) jest walka i widać to w tej kontynuacji, ponieważ akcja jest szybsza, bardziej satysfakcjonująca, łatwiej dostępna przez Z-A Royale Battle Zones, a dzięki konfliktom Mega Evolution oferuje kilka naprawdę niezapomnianych spotkań, które nieco przypominają scenariusze Gigantamax z Sword/Shield i Tera Raids od Scarlet/Violet. Chociaż małe rzeczy można poprawić, ten system walki powinien być przynajmniej podstawą przyszłych gier Pokémon, ponieważ, szczerze mówiąc, bitwy nigdy nie były tak satysfakcjonujące.

To jest reklama:
Pokémon Legends: Z-A

Przegrany: Grabież jest zdecydowanie zbyt przesadzona

Kiedyś zbieranie przedmiotów w regionie Pokémon było dość ekscytującą sprawą. W czasach sprite'ów robiłeś wszystko, co w twojej mocy, aby złapać Poké Ball, aby zobaczyć, co zawiera, ale przejście na bardziej otwarty format trzecioosobowy sprawiło, że łupienie stało się tak powszechne i łatwe, że po kilku godzinach gry twój plecak będzie pełen przedmiotów i kosztowności. Chodzi o to, że stało się tego za dużo. Trzeba go dopracować lub dostosować w taki sposób, aby na całym świecie było mniej śmieci i więcej znaczących rzeczy do splądrowania. W tej grze doszło do punktu, w którym aktywnie nie czujesz potrzeby chwytania każdego Poké Ball, obok którego przebiegasz, ponieważ to, co może się w nim znaleźć, nie jest w rzeczywistości tak wyjątkowe. Stonuj go, spraw, aby znów był bardziej satysfakcjonujący.

Pokémon Legends: Z-A
To jest reklama:

Zwycięzca: Ruch zmierza w dobrym kierunku

Lubię jeździć na Pokémonach jako narzędziu do pokonywania przeszkód, ale nie można też zaprzeczyć, że w Scarlet/Violet stało się to trochę nadużywane, a Koraidon lub Miraidon są w stanie zrobić wszystko. O ile Legends: Z-A jest bardziej sztywny w swojej eksploracji, ruch jest lepszy dzięki możliwości wspinania się na niektóre obiekty, przeskakiwania przez budynki, szybowania nad szczelinami, a nawet kucania w krzakach, aby podkraść się do dzikich Pokémonów. Jest wiele rzeczy, które można zrobić, aby poprawić i przenieść to na wyższy poziom, ale jako podstawa, jeśli chodzi o ruch człowieka, Legends: Z-A zmierza we właściwym kierunku.

Pokémon Legends: Z-A

Przegrany: Projekt świata to ogromny kłopot

Pokémon od lat stara się tworzyć dynamiczne i przyjemne wizualnie światy, zwłaszcza w erze otwartego poziomu i trzeciej osoby, ale Legends: Z-A jest chyba najgorszym z nich wszystkich. Lumiose City jest nudny i dość jednowymiarowy, z niewielką ilością interesujących rzeczy, które warto byłoby zwiedzić lub odwiedzić. Dawno minęły czasy dreszczyku emocji związanego ze wspinaniem się na krętą i zagmatwaną górę, aby dotrzeć do tajemnicy na jej szczycie, minęły podróże pod falami w poszukiwaniu zatopionych skarbów, a także cudowne wycieczki do cienistych i ciemnych lasów, aby zostać napadniętym przez dzikie stworzenia. Wędrowanie po Lumiose City jest jak ekscytacja pieszą wycieczką po centrum Londynu. Są rzeczy do zrobienia, nie zrozumcie mnie źle, ale to nie jest to, co sprawia, że Pokémony są świetne - a powtarzana w nieskończoność architektura nie robi nic, aby pomóc...

Pokémon Legends: Z-A

Zwycięzca: Układ i struktura Pokédex są znacznie łatwiejsze dla oka

Uwielbiam, gdy gry Pokémon podejmują pewne ryzyko i zmieniają strukturę Pokédexów, wyświetlając je w bardziej nietypowy i kreatywny sposób. Choć jest to zabawne, Pokédex jest często trochę koszmarem do przeglądania, ponieważ gdy masz 400 wpisów, które można przesuwać tylko na pojedynczej poziomej równinie, oznacza to, że dotarcie na przykład do #321 może być kłopotliwe. Dlatego doceniam Pokédex w Legends: Z-A, ponieważ jest ułożony w bardziej uporządkowany sposób, który ułatwia nawigację, a wyszukiwanie informacji jest bardziej intuicyjne. Chcesz wiedzieć, którego Pokémona Ci brakuje? Po prostu otwórz go i jest to bardzo widoczne od samego początku, co nie zawsze miało miejsce w przeszłości. Aha, mechanika łapania jest nadal tak samo dobra jak Legends Arceus, z wyjątkiem konieczności złapania 40 Starlys teraz, aby ukończyć wpis...

Pokémon Legends: Z-A

Przegrany: Mniejszy Pokédex zabiera część zabawy

O ile uważam, że układ Pokédexu jest mocną stroną, o tyle posiadanie nieco ponad 250 Pokémonów to za mało. W kompletnym Pokédexie jest ponad 1,000 Pokémonów, więc posiadanie tylko ułamka z nich dostępnych w grze wydaje się być wykrętem. W przeszłości możesz nadal polować na stworzenia po 30-40 godzinach, ale w Legends: Z-A to bardziej błyszczące Pokémony zajmą twój czas. Dla większości graczy, którzy nie mają cierpliwości do tego polowania, typowe 150 stworzeń, których brakuje w tej grze, jest bardzo, bardzo zauważalne.

Pokémon Legends: Z-A

Zwycięzca: Z-A Royale to solidny zamiennik siłowni i Ligi Pokémon

Jestem tradycjonalistą, więc zawsze będę tęsknił za dniami, kiedy przemieszczałem się między różnymi miastami i zbierałem odznaki na siłowni, aby ostatecznie uzyskać dostęp do Pokémon League i możliwości zmierzenia się z Elite Four i mistrzem. To jest to, z czym dorastałem i to pogoń za wielkością nadal przenika to, co kocham w grach Pokémon. Ale biorąc to pod uwagę, jak wspomniałem w powyższym punkcie, Z-A Royale jest fantastycznym zamiennikiem i daje mi prawie wszystko, czego chcę od konkurencyjnego doświadczenia. Jest mnóstwo trenerów do podjęcia, dodatkowe wyzwania, które mnie motywują, przydatne możliwości zdobycia pieniędzy i system rankingowy, przez który chcę się rozwijać. Chciałbym, żeby był mniej związany z fabułą i może miał kilka dodatkowych poziomów, ale muszę też przyznać, że cieszę się też, że nie musisz przechodzić przez wszystkie 26 rang Z-A, bo zajęłoby to wieczność.

Pokémon Legends: Z-A

Przegrany: Podejście do opowiadania historii musi wrócić do deski kreślarskiej

Doceniam, że Game Freak stara się zaoferować lepszą narrację dla gier Pokémon i to widać w Legends: Z-A, ale jeśli ma istnieć nieugięty plan, aby nie zawierać udźwiękowionych dialogów, to długie gadatliwe sceny muszą iść na rzecz czegoś innego. Szczerze mówiąc, nie jest wcale interesujące widzieć pozbawione emocji postacie uśmiechające się lub marszczące brwi, podczas gdy pole tekstowe dostarcza niezbędnych informacji, podczas gdy nad głową rozbrzmiewa ogólna muzyka, która przerywa ogłuszającą ciszę. Działało to w grach ze sprite'ami, mieliśmy z tym do czynienia w kilku projektach z epoki współczesnej, ale teraz osiągnęło punkt, w którym coś musi się zmienić. Naprawdę wolałbym mieć przycisk, aby pominąć wszystkie dialogi i bity fabularne, niż przesiedzieć te oferowane w tej grze, są po prostu tak nieciekawe.

Pokémon Legends: Z-A

Czy są jakieś punkty, które pominęliśmy? Daj nam znać w komentarzach poniżej.

Powiązane teksty

Pokémon Legends: Z-A Score

Pokémon Legends: Z-A

RECENZJA. Przez Magnus Groth-Andersen

Game Freak serwuje znajomy nowy rozdział w długotrwałej serii, który jest całkowicie zależny od tego, jak bardzo podoba Ci się formuła Pokémon.



Wczytywanie następnej zawartości