Manchester United zakończył swój najgorszy sezon w historii, kończąc rozgrywki Premier League niżej niż kiedykolwiek wcześniej. Tytuł Ligi Europy byłby bardziej iluzją niż logicznym zakończeniem sezonu, ale podniósłby Czerwone Diabły na duchu i przyniósł dużą nagrodę w wysokości 100 milionów funtów na lepsze wzmocnienie zespołu, a także pozwoliłby im zagrać w Lidze Mistrzów w przyszłym roku. Ale Tottenham Hotspur wygrał.
Na konferencji prasowej po meczu w Bilbao Ruben Amorim z Manchesteru United, mierząc się z presją rzadkiej sytuacji (ostatni raz United nie brał udziału w żadnych europejskich rozgrywkach w latach 2014-15 po zajęciu siódmego miejsca w Premier League - obecnie zajmują 16. miejsce) powiedział, że nie zamierza rozmawiać o swojej przyszłości. Skończyło się jednak na tym, że powiedział, że nie chce rezygnować i jest "naprawdę pewny swojej pracy".
"Zawsze jestem otwarty. Jeśli zarząd i fani uznają, że nie jestem odpowiednim facetem, następnego dnia odejdę bez żadnej rozmowy na temat odszkodowania. Ale nie zrezygnuję. Jestem naprawdę pewny swojej pracy. I jak widzisz, niczego nie zmienię w sposobie, w jaki robię różne rzeczy".
Według źródeł BBC, wciąż istnieje zaufanie do Amorima, a plan był taki, aby niezależnie od tego, jak zakończy się ten sezon, dać mu czas na właściwą ocenę swojego składu, gdy nadejdzie letni rynek transferowy.