Starmer wspiera Mette Frederiksen po tym, jak Trump ponownie grozi Grenlandią: "Stoję po jej stronie"
Twierdzi, że przyszłość terytorium arktycznego musi być decydowana wyłącznie przez Danię i Grenlandię.
Wielka Brytania poparła Danię po tym, jak Trump ponownie zasugerował, że Grenlandia powinna przejść pod kontrolę amerykańską, co wywołało ponowne zaniepokojenie wśród europejskich sojuszników.
W poniedziałek premier Keir Starmer powiedział, że przyszłość bogatego w minerały terytorium arktycznego zależy wyłącznie od Grenlandii i Królestwa Danii. "Dania jest bliskim sojusznikiem europejskim i bliskim sojusznikiem NATO" – powiedział Starmer nadawcom. "Przyszłość Grenlandii należy do Grenlandii i Królestwa Danii, i tylko do ich decyzji."
Starmer wyraźnie poparł duńską premier Mette Frederiksen, która ostrzegła, że USA nie mają prawa do aneksji tego terytorium. Zapytany, czy zgadza się z jej stanowiskiem, brytyjski przywódca odpowiedział: "Stoję po jej stronie, ma rację co do przyszłości Grenlandii", dodając jasne "tak", gdy BBC zapytało, czy stanowisko Wielkiej Brytanii to "ręce precz od Grenlandii".
Trump ponownie podsycił napięcia w weekend, mówiąc dziennikarzom na pokładzie Air Force One, że Stany Zjednoczone "potrzebują Grenlandii w kontekście bezpieczeństwa narodowego", co ożywia długoletnią ambicję, która wielokrotnie budziła niepokój Kopenhagi i Nuuk.
Dalsza lektura:
- Po Wenezueli Trump mówi, że Kuba jest "gotowa do upadku".
- Trump o Meksyku: "Kartele rządzą Meksykiem" i "musimy coś zrobić".
- Trump zgłasza działania wojskowe przeciwko Kolumbii i Gustavo Petro: "To chory człowiek".
