Szef Saber uważa, że World War Z 2 prowadzi rozmowy z powodu popularnej gry
Po niedawnym przekroczeniu 30 milionów graczy, deweloper uważa, że jest to jeden z powodów, dla których Hollywood jest zainteresowane kontynuacją franczyzy.
Aż do F1 tego lata, najbardziej udanym filmem Brada Pitta w box office był World War Z, film o zombie, który wydawał się radzić sobie całkiem nieźle, ale nigdy nie doczekał się kolejnych filmów. Jednak może się to zmienić, ponieważ w Hollywood pojawiły się rozmowy na temat rozszerzenia serii, coś, co twórca gier Saber Interactive uważa, że miał w tym swój udział.
Szef działu rozwoju Tim Willits rozmawiał z IGN na targach Gamescom, gdzie wyjaśnił, że ogromny sukces ich gry, która niedawno przekroczyła 30 milionów graczy, mógł skłonić do dyskusji na temat rozszerzenia serii filmów.
W pełni Willits wyjaśnia: "30 milionów ludzi zagrało w tę grę. Czy to nie szaleństwo? 30 milionów unikalnych osób. Nie powiedzieli mi tego – prawdopodobnie będę miał kłopoty! — Nie powiedzieli mi tego, ale może IGN umieścił to na Instagramie, że w Paramount mówi się o stworzeniu kolejnego World War Z. Ponownie, nie powiedzieli mi tego, ale jestem prawie pewien, że to z powodu tej gry.
— Nie powiedzieli mi tego. Zgaduję! 30 milionów ludzi. To jest cholernie śmieszne! Zobaczyłem to [wiadomości Paramountu] i pomyślałem: "Och, to musimy być my". "
Niedawno mieliśmy również okazję porozmawiać z Willitsem, gdzie rozmawialiśmy o John Carpenter's Toxic Commando i o tym, jak legendarny reżyser horrorów był zaangażowany w grę.


