Selekcjoner reprezentacji Anglii Thomas Tuchel ogłosił skład na mecze eliminacji do Mistrzostw Świata w przyszłym tygodniu, a niektórzy byli zaskoczeni, że pominął gwiazdę Realu Madryt Jude'a Bellinghama.
"Ostatni obóz odbył się zaledwie trzy i pół tygodnia temu, a praca zespołowa i duch były na najwyższym poziomie. Dlatego zdecydowaliśmy się zaprosić tę samą grupę na ten obóz – powiedział Tuchel, który zadzwonił do tych samych piłkarzy, którzy we wrześniu rozgromili Serbię 5:0.
Wielu dziennikarzy pamięta, jak Thomas Tuchel nazwał Bellinghama "odrażającym" w zeszłym roku, zmuszając go do przeprosin i dodania niuansów do jego słów na temat wybuchów wściekłości 22-latka. Zapytali niemieckiego trenera, czy ma problem z pomocnikiem, ale ten zapewnił, że nie ma, a decyzja o pozostawieniu go w składzie wydaje się być związana głównie z jego powolnym początkiem sezonu (nie rozegrał jeszcze pełnego meczu w Realu Madryt po powrocie po kontuzji barku).
"On jest wyjątkowym graczem, a dla wyjątkowych graczy zawsze mogą istnieć specjalne zasady. Zdecydowaliśmy się jednak pozostać przy prostej decyzji o zaproszeniu tej samej grupy. Jude zawsze zasługuje na to, by tu być. Jest też sytuacja, że w Realu Madryt nie do końca złapał swój pełny rytm - powiedział Thomas Tuchel (via BBC).
Tuchel wyjaśnił, że rozmawiał z Tuchelem przez telefon i Jude chciał odejść, i zapewnił, że nie ma osobistego problemu z Bellinghamem, ani z Philem Fodenem i Jackiem Grealishem, którzy również zostali pominięci w drużynie. "Phil wrócił do wpływania i decydowania o meczach Manchesteru City. Jack jest bardzo bliski powrotu do najlepszej wersji siebie".
Czy chciałbyś, żeby Jude Bellingham został wezwany do Anglii?