Upadek Manchesteru United dotyczy nie tylko boiska, ale także finansów. Klub opublikował swoje wyniki kwartalne od października do grudnia 2024 roku, które pokazują spadek przychodów o 12%: 198,7 mln funtów, w porównaniu z 225,8 mln funtów w tym samym okresie w 2023 roku.
Wynika to głównie z przychodów z transmisji, które spadły o 42%, ze 106,4 mln funtów do 61,6 mln funtów, ze względu na to, że męska drużyna gra w Lidze Europy, a nie w Lidze Mistrzów. Ujawnione dziś dane pokazują również, że Manchester United wydał 14,5 miliona funtów na zatrudnienie, a następnie zwolnienie takich osobistości piłkarskich, jak Erik ten Hag i jego zespół trenerski (po czterech miesiącach), a także dyrektor sportowy Dan Ashworth (po sześciu miesiącach).
Kibice Manchesteru United są zmęczeni złym zarządzaniem
W międzyczasie klub podjął decyzje o cięciu kosztów, w tym zwolnieniu 200 osób i podniesieniu cen biletów do standardowej opłaty 66 funtów za mecz, bez zniżek dla dzieci i emerytów, co rozzłościło fanów, którzy połączyli siły z fanami Liverpoolu, aby protestować pod tym samym banerem: Stop Exploiting Loyalty.
Co gorsza, 18,8 miliona funtów spłaty odsetek od zadłużenia w ciągu ostatnich sześciu miesięcy powiększa się do 1 miliarda funtów od czasu, gdy Glazerowie kupili klub w 2005 roku. Manchester United Supporters Trust opublikował oświadczenie po upublicznieniu wyników, w którym stwierdził, że podwyżka cen biletów byłaby w rzeczywistości "daremna i przyniesie efekt przeciwny do zamierzonego" i skrytykował złe zarządzanie klubem. United ma jedne z najwyższych przychodów w światowym futbolu, a mimo to widzimy ogromne problemy finansowe w tych wynikach. "Kibice nie powinni płacić ceny za problem, który zaczyna się od paraliżujących spłat odsetek od zadłużenia i jest zaostrzany przez dekadę lub więcej złego zarządzania" i prosi o zamrożenie cen biletów, aby wszyscy kibice mogli stanąć za klubem "i przywrócić go tam, gdzie jego miejsce".