Wiele mówi się o potencjalnym transferze Rodriego do Realu Madryt. Manchester City ledwo mógł cieszyć się Złotą Piłką, ponieważ doznał kontuzji trwającej prawie cały sezon, ale hiszpański pomocnik będzie grał dla Mancunians do czerwca 2027 roku, kiedy kończy się jego kontrakt. Jednak w związku z plotkami, że Real Madryt chce podpisać z nim kontrakt jako swoją gwiazdą pomocnika, być może już w przyszłym roku, lub za dwa lata jako wolny agent (w ten sposób pozyskali Kyliana Mbappé i Trenta Alexandra-Arnolda, czekających na koniec swoich kontraktów), mówi się, że Manchester City już naciska na nowy kontrakt.
A słynny insider Fabrizio Romano poinformował, że klub Premier League pracuje nad zaoferowaniem Rodrigo Hernándezowi nowego kontraktu ważnego do 2029 roku. Umowa uczyniłaby go drugim najlepiej opłacanym graczem w drużynie po Haalandzie. To duży znak zaufania dla zawodnika, który musi jeszcze udowodnić, że jest w stanie wrócić do swojej najlepszej wersji po kontuzji.
Gdyby podpisał kontrakt, Rodri spędziłby dekadę w Manchesterze City, dołączając do niego w 2019 roku. Wygrał już wszystko, co było do wygrania z klubem, ale teraz klub stoi przed ważnym wyzwaniem, jakim jest poprawa po szokująco słabym sezonie w zeszłym roku... zbiegło się to w czasie z nieobecnością Rodriego.
Może Cię również zainteresować: Rodri wybiera najważniejszy moment w swojej karierze: "Po tym zmieniła się moja mentalność"