Nie jestem zbyt zaznajomiony z serią Turok, ale kiedy usłyszałem, że jest to w zasadzie strzelanka science-fiction ze stworzeniami podobnymi do dinozaurów, moje uszy nadstawiły uszu jak pies słyszący delikatne potrząsanie torby ze smakołykami. Dowiedzenie się, że Saber pokazuje początki serii, stanowiąc doskonały punkt wyjścia dla nowicjusza takiego jak ja, sprawiło, że nie mogłem się doczekać, gdy chwyciłem kontroler i zestaw słuchawkowy, aby zagrać Turok: Origins.
Na wypadek, gdybyś był tak samo niezaznajomiony z serią, jak ja o tej porze w zeszłym tygodniu, Turok: Origins przedstawia odległą przyszłość, w której ludzie używają biomorficznych kombinezonów, aby zwiększyć swoją siłę, szybkość i wytrzymałość. Wykorzystują również moce związane z duchami i zwierzętami rdzennych Amerykanów, a robią to w celu walki z reptiliańską Xenią, która ma wszelkiego rodzaju typy wrogów i własne dziwne zdolności.
Chociaż pojawiły się twierdzenia, że u podstaw Turok: Origins leży bogata narracja, w dużej mierze wydawało się, że historia była po prostu pretekstem do zabawy w akcję science-fiction. Nie ma w tym nic złego, zwłaszcza gdy akcja wydaje się tak płynna i zabawna, jak w Turok: Origins. Strzelanie do dinozaurów i humanoidalnych bogactwem oferowanej broni to nic innego jak wizualna uczta. Karabiny laserowe przecinają puste powietrze, a wybuchające kusze posyłają części ciała przez bujną dżunglę. To inspirowana latami 80. totalna absurdalność akcji w najlepszy możliwy sposób, z szybkimi misjami i natychmiastowym zrozumieniem, dokąd musisz się udać przez cały czas.
Turok: Origins sprawia wrażenie bardzo klasycznej strzelanki, z wieloma dodatkowymi elementami rozgrywki, które sprawiają, że wydaje się nowoczesna i zgodna z dzisiejszymi standardami. Przełączanie się między widokiem z trzeciej i pierwszej osoby to dobry sposób na dodanie odrobiny personalizacji do rozgrywki, a trzy klasy Bizon, Raven i Cougar mają swoje własne poziomy efektownych efektów, nawet jeśli niekoniecznie wydają się tak różne, jeśli chodzi o rozgrywkę. W misjach, w które graliśmy, wypróbowałem wszystkie trzy i wydaje się, że każda z nich ma ogólną zdolność do zadawania obrażeń, zdolność wsparcia i superumiejętność, która rzuca iluzję ogromnego zwierzęcia, aby pomóc ci w walce. Nie byłem w stanie zagłębić się w szczegóły każdej klasy w ciągu około 45 minut, które miałem do rozegrania, więc nie mogę dokładnie opisać, w jaki sposób działają, ale z rozgrywki Raven wydaje się być twoim zwinnym szklanym działem, Cougar jest trochę wszechstronny, a Bison działa jako czołg drużyny.

Chociaż nasze demo było w trybie kooperacji, warto wspomnieć, że jeśli chcesz, możesz przejść Turok: Origins całkowicie samodzielnie, a jeśli chcesz doświadczyć prawdziwego doświadczenia dla jednego gracza, nie będą Ci towarzyszyć boty. Jest to miły akcent, ponieważ często gry kooperacyjne mogą sprawić, że poczujesz się trochę jak koziołek bez kumpli, jeśli zdecydujesz się działać sam, przypominając ci, że przyjaciele mogą być po twojej stronie, ale zamiast tego masz w większości bezużytecznych towarzyszy AI.
Porównanie do Space Marine w tytule wynika w dużej mierze z pętli rozgrywki w Turok: Origins. Przechodzisz z jednego miejsca do drugiego, walcząc z hordą nadciągających wrogów lub wybranymi bardziej elitarnymi wrogami, zanim przejdziesz do następnego miejsca. Fajne egzekucje mieszają się z wybuchową strzelaniną i przynajmniej wydało mi się to znajome w czasach, gdy grałem z Turok: Origins. Nie powiedziałbym, że jest to koniecznie zła rzecz, ponieważ Space Marine II to jedna z najlepszych strzelanek akcji ostatnich kilku lat. Chcesz naśladować to, co zadziałało, zwłaszcza jeśli jesteś już w Saber i możesz rzucić okiem na sukces innego zespołu. Reżyser gry zapewnił mnie, że nie miało to większego wpływu, ale porównanie i tak wydaje się warte wspomnienia.
Turok: Origins w dużej mierze wydaje się być grą, która wciągnie cię wibracjami i aurą. Czy podoba Ci się wygląd głównych bohaterów, strzelanie i dinozaury? W takim razie prawdopodobnie spodoba Ci się Turok: Origins. Ale jeśli szukasz bardziej treściwej narracji, głębszych umiejętności klasowych i mniej poczucia bezmyślnej zabawy, to nie jestem pewien, co robisz, patrząc na strzelankę z dinozaurami.
