Skip to main content
Zapowiedzi

Final Fantasy Tactics: The Ivalice Chronicles Zapowiedź: Dobrze zrealizowany, długo oczekiwany powrót

Kultowa gra turowa powraca w ulepszonej wersji, która nadal oddaje wiele hołdu oryginałowi z 1997 roku.
Ben Lyons Senior Editor Zaktualizowano 1 września 2025

Ostatnio pojawił się pewien trend na przywracanie ukochanych gier JRPG w bardziej unowocześnionym wyglądzie i formie. Square Enix stoi na czele tego przedsięwzięcia, widząc powrót wielu swoich klasycznych tytułów, czy to Live A Live, Dragon Quest, Super Mario RPG wraz z Nintendo, a wkrótce także Final Fantasy Tactics. Mówiąc o tym ostatnim projekcie, w ramach Gamescomu, miałem okazję zapoznać się z wczesną próbą tej gry, zapoznając się z częścią projektu, aby zobaczyć, jak pięknie została zaktualizowana.

Demo gry, które miałem zaszczyt doświadczyć, było krótkie, częściowo ze względu na konieczność wcześniejszego wyjazdu, aby porozmawiać z współreżyserami. Ostatecznie to, czego udało mi się doświadczyć, obejmowało początkowe sceny, zanim wskoczyłem do bitwy, w której system walki został w pełni wykorzystany.

Zanim przejdziemy do szczegółów, warto zauważyć, że powrót Final Fantasy Tactics jest szczególnie ekscytujący ze względu na to, jak szanuje, ale wzmacnia oryginalny tytuł. Było to zauważalne od razu w tej wersji zapoznawczej, ponieważ w pełni udźwiękowione dialogi przeniosły narrację i opowiadanie historii na nowe, wciągające wyżyny, a zaktualizowana grafika malowała piękny i kolorowy obraz, a wszystko to bez utraty uroku i tożsamości, które gra z 1997 roku uczyniła kultową. Niewątpliwie nadal jest to Final Fantasy Tactics, ale wydaje się, że teraz należy do nowoczesnych platform, nawet jeśli podstawowa filozofia projektowania zdradza jej wiek, ponieważ prawie nigdy nie widzimy już gier z tak małymi poziomami i scenami przypominającymi dioramę, jak ma to miejsce w tym przypadku. Ma tę idealną równowagę między nostalgią a nowoczesnymi wpływami, co oznacza, że fani, nowi i starzy, powinni znaleźć coś dla siebie w wersji The Ivalice Chronicles.

Jeśli chodzi o walkę, celem była ochrona Princess Ovelia przed napastnikami, z zastrzeżeniem, że została uwięziona między dwiema wrogimi i walczącymi frakcjami. Twój oddział bohaterów musi zinfiltrować tę grupę, służąc jako tarcza przeciwko księżniczce, jednocześnie wycinając tych, którzy życzą jej krzywdy, co choć wydawało się dość proste i proste, okazało się wyzwaniem ze względu na ograniczoną manewrowość każdego bohatera i pionowość poziomu.

Tak, musisz zarządzać bohaterami, którzy nie mogą poruszać się daleko, zanim będą mogli uderzyć na szczyt poziomej struktury, na której możesz poruszać się tylko w określonych kierunkach ze względu na strome ściany klifów, przeszkody wodne i przeszkody. Do tego dochodzi dodatkowy przestarzały styl projektowania, który oznacza, że ataki mogą być wykonywane tylko w dwóch wymiarach, co oznacza, że nie możesz uderzyć wroga, który stoi obok twojego bohatera na polu po przekątnej. Dla ludzi, takich jak ja, którzy są bardziej przyzwyczajeni do zmodernizowanych turowych gier strategicznych, przyzwyczajenie się do sztywności wymagało pewnego dostosowania, podobnie jak poziom trudności, w którym rutynowo wydawało się, że jesteś w tyle i walczysz o pokonanie zadania. Ale hej, jest to bardzo charakterystyczny motyw ze starszymi JRPG, więc w pewnym sensie możesz tylko dalej chwalić autentyczność The Ivalice Chronicles.

Istnieje szereg unikalnych bohaterów, których możesz zbierać i wykorzystywać na swoją korzyść, z których każdy należy do innego typu klasy i można go indywidualnie awansować, aby był silniejszy. Ta różnorodność oznacza, że możesz zmieniać strategię przed każdą walką, być może decydując, że poziom w zwarciu jest lepszy dla walczących w zwarciu i silniejszych bohaterów, podczas gdy bardziej otwarty poziom, taki jak ten, którego doświadczyłem, jest lepszy dla wojowników dystansowych i czarodziejów, którzy nie muszą całkowicie zbliżać się do siebie. To interesująca dynamika, która dodaje głębi do ogólnego doświadczenia.

Już po ograniczonym czasie spędzonym z Final Fantasy Tactics: The Ivalice Chronicles stało się jasne, że ta gra będzie idealna dla grupy demograficznej, która lubi remake'i HD-2D, które Square Enix wypuszcza. Nie jest to do końca ten sam styl, wykorzystujący nieco unikalny kierunek artystyczny, ale w praktyce i w sposobie, w jaki gra, jest wiele podobieństw, które prześwitują. Fani oryginału mogą nadal cieszyć się grą tak, jak była w stylu Classic lub możesz sprawdzić czystszą, bardziej elegancką i bardziej przyjazną dla użytkownika edycję Enhanced, która wykorzystuje nawet bardziej uporządkowany interfejs użytkownika, aby skuteczniej przekazywać informacje graczowi. Ale znowu, nie popełnij błędu, chociaż jest to oczywiście zaktualizowana wersja, The Ivalice Chronicles jest nadal trudna, złożona, wymagająca i pełna wiedzy i doskonałej fabuły, za którą fani do dziś cenią oryginał.

Senior Editor Ben was a Senior Editor at Gamereactor UK. When he wasn’t writing, editing or filming for Gamereactor, he could usually be found playing an FPS or getting lost in a sprawling RPG.
Pełny profil Autor Gamereactor od October 2020 · 16,017 opublikowanych artykułów
Dlaczego warto ufać Gamereactor
23 Wydania Każde z własną redakcją i własnymi ocenami.
1998 Publikujemy od Niezależni właściciele przez cały ten czas.
100% Z własnego doświadczenia Pisane po czasie spędzonym z grą, nigdy z materiałów prasowych.
1–10 Ocena sieci Ocena każdego wydania, uśredniona i pokazana.