Chociaż prezentacje na targach Gamescom zwykle odbywają się za zamkniętymi drzwiami w specjalnie skonstruowanych kabinach i pawilonach, tajemnica rzadko wydaje się służyć jakiemukolwiek celowi. Duża część gier często wyciekła z wyprzedzeniem, a te, które nie wyciekły, rzadko są bardzo oryginalne, jak to miało miejsce w przypadku Call of Duty: Black Ops 7 i Lego Batman: Legacy of the Dark Knight.
Jednak w rzadkich przypadkach można zobaczyć coś, co faktycznie usprawiedliwia cały aspekt milczenia. Dla mnie zdarzyło się to w Tencent, chińskim gigancie medialnym, który nie jest do końca znany z tego, że jest szczególnie innowacyjny. Ich nadchodząca gra online Project Spectrum, która została zapowiedziana na Gamescom Opening Night Live, tchnęła nowe życie w przestarzałe gatunki FPS i horroru.

Jest to formuła, która Tencent ma nadzieję, że będzie na wagę złota, a w rzeczywistości poszli na całość w tajemnicy, kiedy pokazano mi Project Spectrum za zamkniętymi drzwiami. Przy przyćmionym oświetleniu, notatkach przyklejonych do ścian, wysłużonych składanych krzesłach i projektorze na środku pokoju, czułem się trochę tak, jakbym został wciągnięty do pokoju przesłuchań. Wrażenie to potęgował jeszcze fakt, że dźwięk był naprawdę głośny i prawie wyskoczyłem z krzesła, gdy z głośników rozległ się pierwszy strzał. Na szczęście jedną z pierwszych rzeczy, które zrobił gracz demonstracyjny, było podniesienie puszki i zrobienie tłumika.
Mapa gry była czymś w rodzaju angielskiego ogrodu z marmurowymi fontannami, popękanymi posągami i dziką roślinnością, która już dawno temu wygrała bitwę z prawdopodobnie zmarłym ogrodnikiem. Znajdujemy się w postapokaliptycznym świecie, w którym tajemnicza siła znana jako "żar" wywróciła życie, jakie znamy, do góry nogami. W praktyce oznacza to, że świat jest opanowany przez potwory, a jako specjalnie dobrany agent, Twoim zadaniem jest penetracja odsłoniętych "stref żaru", z których wywodzi się tajemnicza siła.
Nasz gracz demo i partner sterowany przez procesor powoli i pewnie eliminują potwory z dystansu za pomocą broni z tłumikiem. Zgodnie z gatunkiem horroru, skradanie się i efektywne zarządzanie zasobami odgrywają główną rolę, a to, czego naszym doskonale wyszkolonym agentom może brakować w podstawowym ekwipunku, nadrabiają pomysłowością. Gracz demo przygotowuje koktajl Mołotowa i używa go do wyeliminowania dużej grupy wrogów, po czym duet wchodzi do małej rezydencji w środku parku. Później, gdy budynek ten musi być broniony w szaleńczej strzelaninie, improwizuje również kilka min.

Pierwsza część dema kończy się nową niespodzianką, nie w samej grze, ale w ciemnym pokoju prezentacyjnym. Kurtyna zostaje odsunięta na bok i reżyser gry, Basil Wang, wychodzi. Niestety, moja wiedza o człowieku nie dorównuje klimatycznemu wstępowi, ale okazuje się, że Wang i jego studio Team Jade byli wcześniej w tyle za Call of Duty: Mobile. Ujawnia, że bardzo udana gra free-to-play była również jedną z głównych inspiracji dla gry.
"Ponieważ jesteśmy zespołem pochodzącym głównie z Chin, COD Mobile, z dziesiątkami milionów graczy z całego świata, dał nam świetną okazję do poznania różnych graczy z różnych terytoriów. Dlatego idziemy w tym kierunku z Project Spectrum. Uważamy, że strzelanka jest gatunkiem rozpoznawalnym na całym świecie, a strach jest jednym z najbardziej podstawowych uczuć, które dzielą ludzie niezależnie od ich granic. Oba gatunki mogą naprawdę nawiązać kontakt z graczami bez względu na to, gdzie się znajdują".

Jednak Project Spectrum to znacznie więcej niż tylko horror PvE. Druga część prezentacji wprowadza elementy PvP w grze. Oprócz potworów sterowanych przez komputer, w każdej grze występuje również tak zwany "egzekutor", który jest kontrolowany przez innego gracza. Podczas gdy normalne potwory najbardziej przypominają agresywne zombie, jest to stworzenie, które zostało wystawione na tak dużo żaru, że każda ludzka cecha została wymazana. Jako kat musisz więc polować na agentów jak miniaturowy stwór Lovecrafta, szybki jak błyskawica, bezkształtny kleks, który pożera wszystko na swojej drodze.
Jako potwór grasz w trzeciej osobie, a po prezentacji zapytałem Wanga, jaki wpływ miało to na projekt poziomów i balans, że można go doświadczyć z dwóch różnych perspektyw.
"Agenci i kaci mają bardzo różne zdolności, mocne i słabe strony", wyjaśnia Wang. "Prawdopodobnie zauważyłeś, że kat ma bardzo dużą mobilność, zwłaszcza w przestrzeni pionowej. Mogą z łatwością wślizgnąć się po ścianach i schować na dachu. Ale jednocześnie mogą mieć przewagę liczebną i zostać otoczeni".
Wang wyjaśnia dalej, że potwór kontrolowany przez grę ma szczególne zalety na zewnątrz, ponieważ może z łatwością wykorzystać swoją dużą prędkość do bliskich odległości i generalnie ma dużo miejsca do wędrowania. W pomieszczeniach potwór jest nieco bardziej ograniczony, ale aby nadal stanowił przerażające zagrożenie, twórcy umieścili okna, w suficie i inne skróty, przez które bezkształtny potwór może wślizgiwać się i wyskakiwać.

W rezultacie, na podstawie tego, co widziałem, mamy do czynienia z intensywną i zróżnicowaną strzelanką, w której element grozy jest szczególnie widoczny w ciągłej, groźnej obecności The Executioner. Jako gracz nigdy nie możesz być całkowicie pewien. Mieszanka intensywnej akcji FPS z elementami horroru od razu przywodzi na myśl klasyczną serię F.E.A.R., ale Wang daje jasno do zrozumienia, że pełna gra będzie nieco wolniejsza niż to, co mi zaprezentowano.
"Podczas prezentacji pokazaliśmy bardziej skondensowaną wersję gry. Tempo gry będzie wolniejsze, ponieważ mapy będą większe. Gracz nie będzie stale angażował się w walkę, spędzi o wiele więcej czasu na eksploracji otoczenia, znajdowaniu przydatnych zasobów, lepszym wyposażaniu się i spotykaniu jeszcze straszniejszych potworów.

Mimo że sam nie miałem w rękach kontrolera, jestem gotów postawić pieniądze na moją kryształową kulę i przewidzieć, że Project Spectrum ma przed sobą obiecującą przyszłość. Gra jest uderzająca wizualnie, atmosfera jest ciężka, a rozgrywka wygląda na intensywną i zróżnicowaną. Tylko czas pokaże, czy gra zdoła przetrwać na dłuższą metę w niezwykle konkurencyjnym krajobrazie strzelanek, w którym nowe gry nieustannie wysuwają się na pierwszy plan tylko po to, by ponieść zbyt szybki upadek. Ale dzięki solidnemu zapleczu programisty, które obejmuje również gry takie jak Call of Duty: Mobile i Delta Force, szanse są duże.
"Wciąż pracujemy nad podstawową rozgrywką, ale możemy zdradzić, że ostatecznie chcemy utrzymać zaangażowanie graczy, dając im sensowny system składów agentów, w którym mogą rekrutować i dostosowywać różnych agentów. Będziemy mieli również główny wątek fabularny w grze z doświadczeniami narracyjnymi rozsianymi tu i ówdzie" – podsumowuje Wang.
Nie wiemy jeszcze, kiedy Project Spectrum zostanie wydana na PC, ale nawet bez możliwości zaznaczenia naszych kalendarzy, gra jest zdecydowanie jedną z tych, którym będziemy się bacznie przyglądać.
