Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
zapowiedzi
Gears of War: E-Day
Polecane: Relacja SGF 2026

Gears of War: E-Day Zapowiedź: Wszystko, co musisz wiedzieć o Xbox Games Showcase & Direct

Microsoft obiecał wielkie ujawnienie nowej przygody Marcusa Fenixa i nie żartowali. Oto wszystko, czego się dowiedzieliśmy...

HQ

The Coalition z siedzibą w Vancouver żyje i oddycha Gears of War od ponad dekady, jeszcze zanim nazwano ich The Coalition i znano jako Black Tusk Studios. To właśnie w 2014 roku Microsoft kupił franczyzę od Epic Games i powierzył Black Tusk zadanie stworzenia kolejnej części serii wraz z weteranem serii, Rodem Fergussonem. Nieco ponad dwa lata później ukazała się Gears of War 4, która udowodniła, że seria jest w dobrych rękach. Ten zespół zrozumiał Gears of War i skierował fabułę w nowym kierunku, z nowymi protagonistami i nowymi przeciwnikami. Trzy lata później zostawili fanów z prawdziwym cliffhangerem w Gears 5, gdzie Kait musi zmierzyć się z burzliwą historią rodzinną i stratą bliskiego przyjaciela. Większość z nas prawdopodobnie spodziewała się, że kolejna część serii będzie kontynuować w tym kierunku, ale zamiast tego The Coalition postanowiło spojrzeć wstecz do dnia, w którym ludzkość na planecie Sera po raz pierwszy zetknęła się z podziemnym zagrożeniem znanym jako "Locust". Słynny E-Day.

Gears of War: E-Day
Akcja dzieje się na planecie Sera przed zniszczeniem.

Gdy zaczyna się Gears of War: E-Day, nasi starzy przyjaciele Marcus Fenix i Dom Santiago ledwo zdążyli się przyzwyczaić do faktu, że nie są już na wojnie. Ludzie z Sery byli uwięzieni w krwawym konflikcie ze sobą przez prawie osiemdziesiąt lat, zanim zorientowali się, że dzielą swoją planetę z krwiożerczymi, śliniącymi się potworami. Mieszkańcy Kalony, miasta, w którym rozgrywa się cała historia, świętują to, co wydaje się być krokiem ku czasom pokoju, gdy ziemia pod ich stopami pęka, ukazując, że przyszłość wcale nie wygląda na spokojną. Rzeź staje się rzeczywistością, zanim ktokolwiek zorientuje się, co się dzieje, a podczas gdy większość ucieka w panice przed potworami, Marcus Fenix i jego towarzysze ruszają na nich, być może z czystego instynktu, bo wojna jest jedyną rzeczą, którą znają.

Celem tej historii jest wyraźnie przekazanie fanom tej już 20-letniej serii na Xboxa intymnej, bezpośredniej relacji z dokładnego momentu, gdy świat zmienił się nieodwracalnie i druzgocąco dla ludzi Sery. Słyszeliśmy już wiele o E-Day w trakcie gier, ale to będzie pierwszy raz, gdy naprawdę doświadczymy przejścia od jasnych perspektyw do czystej piekielnej apokalipsy razem z postaciami. Ale The Coalition chce też głębiej zagłębić się w relację Marcusa i Doma, zanim stali się najlepszymi przyjaciółmi, jakich znamy od zawsze. To starszy brat Doma, tragicznie zmarły Carlos Santiago, był najlepszym przyjacielem Marcusa Fenixa podczas wojny. Nazwa może nie być znajoma dla wszystkich, ale ci, którzy czytali książki Karen Traviss, znają tę historię. Gears of War: E-Day opowie historię dwojga ludzi, którzy oboje stracili kogoś bliskiego, ale jeszcze nie mieli czasu, by się ze sobą zbliżyć. Gra będzie więc nie tylko historią początków Wojny Szarańczy, ale także braterstwa między Marcusem a Domem.

To jest reklama:
Gears of War: E-Day
Poznamy nowego, młodszego Marcusa Fenixa.

Do dwóch pogrążonych w żałobie żołnierzy dołącza dwóch nowych członków: Mags Carter, była żołnierzka COG, obecnie pracująca w rafinerii Imulsion, oraz Lucas Reyes, chętny, lecz niedoświadczony kadet COG. Razem czwórka młodych weteranów wojennych tworzy "Bravo Squad", trafiając do siebie zupełnie przypadkowo, gdy wybucha katastrofa. Narracja gry nigdy nie odbiega od perspektywy tej grupy, mimo że atak Locustów na ludzkość jest wydarzeniem globalnym, ponieważ The Coalition stara się utrzymać narrację skupioną na konkretnej grupie ludzi w konkretnym miejscu, co ma pomóc uczynić historię bardziej osobistą i intymną. Wiemy, że gra przedstawia trzy dni spędzone w mieście Kalona, a dyrektor marki studia, Nicole Fawcette, opisuje historię jako pełną trzech emocjonalnych aktów: "Pierwszy dzień to zamieszanie i strach – ziemia się otworzyła, a nikt nie rozumie, co się dzieje. Drugi dzień to reorganizacja, nawiązanie kontaktu z wojskiem, utworzenie grupy i rozpoczęcie misji. Trzeci dzień to desperacja, gdy staje się jasne, że to nie jest odosobniony incydent. To wydarzenie zmieniające życie i wstrząsające światem."

Zobaczymy, jak konflikt zaczyna się jako coś, co uznaje się za chaotyczny atak bezmyślnych potworów, tylko po to, by okazać się, że jest to celowo wymierzony akt wojny przez zorganizowaną armię. Zaczyna się od bestialskich nieszczęsnych, potem eskaluje do dronów, które są bardziej humanoidalne, a potem jest tylko gorzej. W pewnym momencie Dom zwraca się do Marcusa i mówi: "Oni strzelają z powrotem. Robią broń. Mogą mówić, do cholery!"

Gears of War: E-Day
Oczywiście, zobaczymy jeszcze jedną lub dwie znajome twarze.
To jest reklama:

Jeśli chodzi o rozgrywkę, fani poczują się jak u siebie. Przejście z osłony na osłonę to wciąż najważniejsze, ale tak zwany "system osłon" został odświeżony, aby obsłużyć szerszy wachlarz opcji osłon i zapewnić płynniejsze przejścia do i z nich. Postacie graczy mogą teraz także ślizgać się po ziemi od animacji biegu, czy to ślizgając się pod obiektami w otoczeniu, za rogi, czy za osłonami. I być może najbardziej rewolucyjne: nasi bohaterowie mogą teraz skakać! To otwiera pewien stopień pionowości w projektowaniu poziomów, a podczas prezentacji rozgrywki, którą widzieliśmy na Xbox Games Showcase 2026, Marcus wspinał się na półki i inne wysokie przedmioty, które w poprzednich grach służyły wyłącznie do chowania się za nimi.

To, że Gears of War: E-Day to tak zwany prequel, nie znaczy, że nie dostaniemy zupełnie nowych broni do zabawy. Najbardziej brutalne skutki daje "Incinerator", strzelba strzelająca z Imulsji, która topi skórę biedaka będącego po drugiej stronie, gdy naciska spust. Koalicja zaprezentowała także trafnie nazwany "Gut Puncher" – granatnik, który daje użytkownikowi kontrolę nad momentem detonacji ładunku wybuchowego poprzez zwalnienie spustu. Stare ulubieńce też wracają; "Gnasher" wciąż jest twoim najlepszym przyjacielem w walce wręcz, a my będziemy świadkami narodzin kultowego karabinu maszynowego wyposażonego w piłę łańcuchową znanego jako "Lancer", którego sens istnienia być może nie był do końca spełniony, zanim armia Szarańczy postanowiła się ujawnić.

Gears of War: E-Day
Koalicja jest jednym z czołowych studiów graficznych w branży.

Tryb wieloosobowy to także kluczowa funkcja w grze z serii Gears. Wiemy, że kampania będzie dostępna online dla maksymalnie czterech graczy oraz lokalnie dla dwóch przez podzielony ekran. Popularny tryb Hordy zyskuje również duży impuls w tym, co The Coalition nazywa "Horde Siege", gdzie aż dwanaście graczy, podzielonych na trzy grupy, broni większych map niż wcześniej przed podziemnym zagrożeniem. Fani mogą też liczyć na tradycyjne deathmatche, gdzie dwie drużyny po cztery osoby walczą w intensywnych walkach na symetrycznych mapach. Nowe opcje ruchu na pewno otworzą zupełnie nowe sposoby na ostrzeliwanie towarzyszy z strzelb. Nie będziemy musieli już długo czekać, by poczuć się z akcji, ponieważ The Coalition obiecało, że będziemy mogli wypróbować tryb wieloosobowy już w sierpniu, gdy uruchomi publiczną betę.

Gears of War: E-Day to pierwsza gra z serii Gears, którą The Coalition stworzyło bez ponownego wykorzystania żadnego zasobu czy animacji z poprzednich części, ponieważ wszystko, co widzimy w grze, zostało zbudowane całkowicie od podstaw w Unreal Engine 5. Prace rozwojowe rozpoczęły się od "pustego dysku twardego", według dyrektor technicznej studia, Kate Rayner. "Dosłownie odbudowaliśmy wszystko", mówi, "postacie, wrogów, broń, animację, dźwięk, sam świat". Niektórzy członkowie zespołu powiedzieliby, że to trochę ulga, że nie odziedziczono nic po starszych tytułach, bo pozwala im to skupić się na tym, czym powinno być Gears of War w 2026 roku, zamiast iterować na starych projektach.

Nowa technologia oferowana przez Unreal Engine 5 pozwala The Coalition uczynić świat gry bardziej immersyjnym niż kiedykolwiek wcześniej. Miasto Kalona zostało z miłością i starannie zaprojektowane, by sprawiało wrażenie prawdziwego miejsca. Gears of War: E-Day nie dzieje się w otwartym świecie, ale projektanci poziomów zespołu stworzyli ten świat jako spójną, zintegrowaną przestrzeń. Nadzieja jest taka, że sprawi, iż zniszczenie miasta będzie bardziej intensywne. Gracze Gears są przyzwyczajeni do poruszania się po ruinach opuszczonych metropolii ("zniszczone piękno" było mottem projektowania podczas tworzenia oryginału), ale tym razem zobaczymy żywe miasto zniszczone w czasie rzeczywistym. W domach wciąż świecą światła, posiłki pozostają niezjedzone, samochody porzucone, a Kalona jest traktowana przez Koalicję jako postać sama w sobie, z historią do opowiedzenia. Chcą, abyśmy my, gracze, nawiązali emocjonalną więź ze wszystkimi stratami i zniszczeniami, którym mieszkańcy świata są poddawani na naszych oczach.

Gears of War: E-Day
Premiera odbędzie się 6 października na PC i Xbox Series S/X, a jest dołączona do Game Pass.

Jest jasne, że studio traktuje to historyczne wydarzenie w uniwersum Gears tak poważnie, jak to możliwe, a ich ambicje wykraczają poza zwykłe zabranie fanów na bombastyczną kolejkę górską pełną komicznej, przesadzonej przemocy i kiczowatych ripost. Chcą też poruszyć nasze serca i głęboko zagłębić się w traumy bohaterów, chcą zachować ducha serii i kontynuować oryginalną grę, jednocześnie unowocześniając formułę w znaczący sposób. Osobiście trochę niepokojące jest pozostawienie postaci z Gears of War 4 i 5 oraz ich konfliktu całkowicie nierozwiązanymi, ale jednocześnie łatwo zrozumieć, co przyciągnęło zespół do E-Day. Jako fan serii od samego początku często zastanawiałem się, jak mogłaby wyglądać kolejność wydarzeń dla tych, którzy tam byli i byli tego świadkami, i trudno zaprzeczyć, że JD Fenix, Kait Diaz i Del Walker wywarli taki sam wpływ jak bohaterowie tacy jak Papa Fenix i jego ekipa.

Być może to właśnie teraz właściwy kierunek. Patrzenie wstecz nie zawsze jest synonimem cofania się. W każdym razie jasne jest, że historia pierwszego dramatycznego starcia ludzkości z armią Locustów to coś, co Koalicja musi wyrzucić z siebie. Entuzjazm wobec projektu jest wyczuwalny, zarówno w tym, co widzieliśmy w grze, jak i w wywiadach przeprowadzonych z deweloperami. Gears of War: E-Day z pewnością zapowiada się na mocną grę, ale będziemy musieli poczekać do października, by dowiedzieć się, jak bardzo będzie mocna, kiedy to ukaże się na Xbox Series S/X i PC 6 października.

HQ

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości