Kirby Air Riders Zapowiedzi końcowe: Całkiem możliwe, że najbardziej polaryzująca gra roku
W związku ze zbliżającą się premierą, mieliśmy okazję przyjrzeć się nowemu, dziwacznemu i szalonemu projektowi słynnego Masahiro Sakurai.
Nie ma wielu okazji, w których jestem naprawdę oszołomiony tym, co przedstawia gra wideo, ale po doświadczeniu mojej pierwszej rundy Kirby Air Riders, szczerze mówiąc, brakowało mi słów. Podczas ostatniej podróży do siedziby Nintendo w Windsorze, to, co zaczęło się jako dość typowa wędrówka po tętniącej życiem głównej ulicy miasta ze słynnym zamkiem wznoszącym się nad głową i mieszkającym dla brytyjskich monarchów, wkrótce przerodziło się w kompletny chaos, gdy zostałem wrzucony w działania w tym, co Nintendo bardzo wyraźnie próbowało wyjaśnić, że Masahiro Sakurai próbuje połączyć wyścigi gokartów i Super Smash Bros. "Rozbijanie na kołach" To jest to, co powiedziano nam, zanim zostaliśmy wpuszczeni do gry, którą kilku innych uczestników szybko opisało jako "Marmite", doświadczenie, w którym albo zakochasz się po uszy, albo uznasz, że trudno cię pokochać.
W ciągu kilku chwil staje się jasne, że to nie jest kolejny wyścig gokartów, nie konkuruje z Mario Kart World ani Sonic Racing: CrossWorlds w żadnym znaczeniu tego słowa. To bijatyka, wyścigi, gra towarzyska oparta na pojazdach, tytuł, który nosi tak wiele kapeluszy, że jego prezentacja w windzie musiała być tak długa, jak przemówienie TED. Chodzi o to, że nie ma szybkiego i łatwego sposobu na wyjaśnienie, czym jest ta gra, a jedynym sposobem, aby naprawdę zrozumieć Kirby Air Riders jest zagranie w nią samemu.
Ale to, co od razu rzuca się w oczy, to stylizacja Sakurai i esencja Smash, która przenika każde pęknięcie. Menu i interfejs użytkownika wyglądają tak, jakby zostały wyjęte ze słynnej serii bijatyk, podobnie jak sposób rozmieszczenia i oferowania postaci, a także sposób prezentacji wyboru pojazdów. Nie da się ukryć, kto stworzył tę grę i czyją kreatywną wizję odzwierciedla. Mimo to, mimo że wszyscy uwielbiamy Sakuraia i trudno powiedzieć, że japońska ikona nie powinna otrzymać wszystkich zasobów, których potrzebuje, aby urzeczywistnić swoje pomysły, im więcej czasu spędzałem w Kirby Air Riders, tym bardziej zacząłem się zastanawiać, czy kiedykolwiek powiedzieli mu "nie" raz podczas procesu tworzenia. Mówię o tym, ponieważ ta gra to ekscentryczne szaleństwo w każdej postaci, jest gorączkowa, dzika, trudna do zrozumienia, szybka, kolorowa i głośna. Ponownie, albo go pokochasz, albo znienawidzisz.
Podczas tego krótkiego okresu przedpremierowego miałem luksus doskonalenia swoich umiejętności w obszarach treningowych, w których różne samouczki definiowały mechanikę rozgrywki. W większości przypadków jest to dość proste i jasne, z wyjątkiem zastrzeżenia, że nie ma wprowadzania do przodu, ponieważ gokarty naturalnie jadą do przodu bez konieczności udziału gracza. Ma to pozornie na celu uwolnienie cię i umożliwienie spędzenia więcej czasu na walce, czy to kręceniu się, aby zdezorientować rywali, czy też na zasysaniu NPC po każdym torze, aby czerpać korzyści z ich umiejętności. Podobnie, nie ma tradycyjnej mechaniki "driftu", ponieważ zamiast tego skutecznie pociągasz hamulec ręczny i ładujesz, aby wystrzelić z zakrętów w bardzo wyjątkowy sposób wyścigów gokartów. Jak na razie nie ma zbyt wielu rzeczy, które mogłyby zaskoczyć graczy i tak też się czułem, bo chociaż niektóre mechaniki wymagały poprawek do opanowania, były dość znajome. Ale potem przechodzimy do właściwej rozgrywki wyścigowej i bitewnej...
W tym miejscu sprawy stawały się coraz bardziej szalone i szalone. Na pierwszy ogień poszedł Air Ride, gdzie przez około 20 minut mogłem śmigać i ścigać się z rywalami NPC na trzech unikalnych torach wypełnionych własnymi zagrożeniami i sekretami. Tutaj zacząłem zauważać, że Kirby Air Riders jest co najmniej niezwykłą grą i że ma zastrzeżenia projektowe i wybory, które sprawią, że będzie bardziej niedostępna i mniej zabawna dla szerszej grupy demograficznej, w przeciwieństwie do tego, jak Mario Kart może dotknąć wszystkich grup wiekowych i odbiorców. Ale wciąż był to ten sam pomysł, aby wykorzystać dziwaczną mechanikę, aby dotrzeć do mety tak szybko, jak to możliwe, a najlepiej na pierwszym miejscu.
Potem przyszedł City Trial... W tym miejscu sprawy potoczyły się źle, zarówno w dobry, jak i zły sposób. Jest to tryb walki oparty na arenie i tryb imprezowy, który jest podzielony na dwie części. Pierwszym z nich jest pięciominutowy okres, w którym przybliżasz otwarty poziom i zbierasz różne symbole, które reprezentują punkty atrybutów, a nawet zmieniasz gokarty, aby uzyskać ich charakterystyczne korzyści. Powodem jest to, że zebrane atrybuty i wybrany gokart zostaną wykorzystane w następnej aktywności imprezowej, więc jeśli zbierzesz mnóstwo symboli reprezentujących prędkość i tylko kilka, które odzwierciedlają prowadzenie, twój gokart będzie szybki, ale koszmar do kontrolowania. Może się wydawać, że jest w tym pewien stopień strategii, ale w rzeczywistości jest to chaotyczny okres szaleństwa, w którym śmigasz i odkurzasz wszystko, co możesz, zanim inny gracz cię do tego pokona. To pięć minut manii, w której latasz bez żadnego planu, a nawet angażujesz się w wydarzenia na świecie (takie jak mini bitwy na arenie), które mogą przynieść duże bonusy. Po tym okresie następuje mechanika wyboru aktywności, w której wybierasz tryb gry, w którym chcesz grać, w którym miałem okazję doświadczyć bitwy bojowej, trybu przypominającego rzutki, a nawet wyścigu unikowego. Ponownie, było to czyste szaleństwo, w którym przemyślane przygotowanie jest na drugim miejscu przed surowymi reakcjami, a zwycięzcą jest osoba, która może albo spowodować największe spustoszenie, albo najszybciej poradzić sobie z zagrożeniami.
Za to, co jest warte, naprawdę podobał mi się czas spędzony z Kirby Air Riders, ale pozostawiło to wrażenie, w którym poczułem się odrobinę zszokowany tym doświadczeniem. Momentami był to atak na zmysły i pomimo wygrania wszystkich trzech City Trial gier, w które grałem, pomimo pytań ze strony innych dziennikarzy, nie potrafiłem im powiedzieć, jak to zrobiłem. Nie było żadnej strategii, nie było planowania, tylko ja ogarniałem szaleństwo i składałem w całość to, co pozostało, i dlatego ta gra będzie bardzo polaryzującym dodatkiem do portfolio Switch 2.
Niektórzy ludzie docenią manię i to, co dostarczył Sakurai, podczas gdy wielu innych będzie oszołomionych i przytłoczonych, niepewnych co do produktu końcowego. Jest to gra, która stara się być tak wieloma różnymi rzeczami naraz i chociaż można z tego wynieść rozrywkę, jest to również gra trudna do polecenia, ponieważ nie ma tej charakterystycznej przystępności i prostoty Kirby, ani wyścigu gokartów, ani nawet bijatyki. Było wiele innych trybów, których nie miałem okazji doświadczyć podczas tej praktycznej sesji, więc bądźcie na bieżąco z naszą pełną recenzją przed premierą, ponieważ tryb dla jednego gracza Road Trip i słynny Top Ride mogą po prostu stworzyć lub zepsuć tę grę.











