"Wybierz swoją własną przygodę". Pamiętam tę serię książek z czasów, gdy byłem dzieckiem. Kilka lat później gry wideo pozwoliły nam przeżyć tę fantazję poza papierem, a także dały nam jedne z najlepszych historii, jakie kiedykolwiek stworzono. Będąc takim fanem dobrej historii, to naturalne, że gatunek RPG (i JRPG, jeśli o to chodzi) jest jednym z moich ulubionych, ponieważ pozwala spędzać niekończące się godziny z postaciami, które kochasz, jakby były prawdziwymi ludźmi. Bardzo podoba mi się seria Octopath Traveler dlatego, że niekoniecznie zmusza mnie do wyboru tylko jednego z głównych bohaterów i zostawia innych na boku, ale sprawiła, że przeżywam wszystkie jej historie mniej więcej w tym samym czasie. Cóż, teraz to się całkowicie zmieni, ale nie na gorsze.
Octopath Traveler 0 to coś więcej niż tylko prequel wykorzystujący pustkę narracyjną w świecie Orsterra, wiele wieków przed wydarzeniami z poprzednich dwóch części. Jest to również czyste płótno, na którym można wykuć legendy, na których zbudowany jest jego świat, a które pozwolą nam to zrobić według naszego kaprysu. Bo tak, w tym tytule możemy w końcu stworzyć własnego bohatera lub bohaterkę i skupić się na ich umiejętnościach tak, jak chcemy. Mimo, że w moim przypadku musiałem wypróbować postać przygotowaną już przez Square Enix na sesję testową podczas Gamescomu, to wcześniej udało nam się zobaczyć prezentację wideo, w której pokazano nam wiele możliwości, jakie oferuje ten kreator postaci. A to nie jest główna nowość gry.
Właściwie nadal mam wątpliwości, czy Octopath Traveler 0 jest czystym JRPG, czy też naśladuje budowniczych miast poprzez hybrydyzację koncepcji. Bo w OT0 musimy też zbudować miasto i je ulepszyć, a także przyciągnąć godnych (i przydatnych, na potrzeby naszej drużyny bohaterów) mieszkańców, z którymi będziemy prosperować i przeżywać przygody. Jest ponad 40 potencjalnych postaci, które mogą dołączyć do naszej 8-osobowej drużyny (jedna z nich to twój bohater, a druga 7 to twój wybór), co również tworzy nową warstwę personalizacji przygód.
Możesz tworzyć grupy z kilkoma postaciami tego samego typu (jak na przykład kilku magów, tancerzy lub łowców) i próbować awansować razem z nimi, lub możesz poszukać bardziej zrównoważonego rozwiązania, jak w poprzednich grach. Nie ma dobrej odpowiedzi, jak to zrobić, ale warto wypróbować możliwości, dlatego pierwsze szacunki zespołu deweloperskiego mówią już o ponad 100 godzinach rozgrywki.

Poza nowościami dotyczącymi odbudowy wioski i składu wybranej przez nas drużyny oraz stworzenia postaci protagonisty, w demie ścieżka jest zatarta, ale mieliśmy też sporą dawkę walki. Podobnie jak w pierwszych dwóch grach Octopath Traveler, chodzi o to, aby złamać wroga, pozostawiając go bezbronnym wobec ataków drużyny, dopóki nie zostanie pokonany. Aby to zrobić, będziesz musiał wypróbować jeden z wielu wariantów, zarówno ataków bronią, jak i magii żywiołów, aż znajdziesz odpowiednią kombinację, aby wygrać.
Problem polegał na tym, że – przynajmniej dla tych z nas obecnych na sesji testowej na gamescomie – konfrontacja, której zostaliśmy poddani, była nieproporcjonalnie trudna. Nie mówię, że było to trudne czy nie, po prostu praktycznie nikt z nas obecnych nie przetrwał bitwy, w której najpierw zmierzyliśmy się z dwoma dużymi jaszczurzymi wojownikami, a następnie natychmiast przystąpiliśmy do kolejnej walki z jaszczurzym królem i dwoma innymi poplecznikami. Próbowałem wszystkiego, co mogłem, powodując uszkodzenia i wykorzystując jak najwięcej materiałów eksploatacyjnych i przedmiotów, ale skończyło się na tym, że poddałem się wyzwaniu dwa razy, a potem czas testu dobiegł końca. W tym momencie nie wiem, czy ta konfrontacja jest reprezentatywna dla tego, czego powinniśmy się spodziewać, jeśli chodzi o poziom trudności w Octopath Traveler 0, ale wygląda na to, że będzie dużo awansowania.
Na koniec warto zauważyć, że Square Enix kontynuuje dopracowywanie swojego silnika HD-2D, aby pokazać nam coraz piękniejsze otoczenie i animacje, co zauważyłem już podczas poprzedniej sesji, kiedy grałem w Dragon Quest I & II HD-2D Remake. Seria Octopath była tą, która zapoczątkowała ten styl grafiki i nadal wydaje się być głównym nosicielem standardu. Do Octopath Traveler 0 pozostało jeszcze kilka miesięcy, ale jasne jest, że fanów JRPG czeka całkiem zabawne zakończenie roku.
