Skip to main content
Gamereactor Zapowiedzi Aphelion
Zapowiedzi

Pierwszy kontakt z Aphelion: Coś pomiędzy Interstellar, Uncharted i Alien: Isolation

Po raz pierwszy spróbowaliśmy tego intymnego thrillera kosmicznego, z dobrą grafiką, bardzo osobistą historią i zagadką do rozwiązania.
Alberto Garrido 19 lutego 2026

Kiedy próbujesz gry Don't Nod, nigdy nie wiesz na pewno, co znajdziesz: najpierw jako deweloper, a potem jako wydawca, firma szybko poszerza swoje portfolio stylów gier, które z kolei rosły pod względem skali i ambicji. Wiesz jednak, grając w jedną z jego gier, że fabuła i narracja, przynajmniej, są obiecujące. Aphelion nie różni się pod tym względem, ale różni się w sposobie, w jaki rozwija tę historię w porównaniu do wcześniejszych prac studia.

Aphelion to kosmiczna opowieść science fiction skupiona na astronautce ESA, Ariane, która wraz ze swoim partnerem Thomasem zostaje wysłana jako grupa zwiadowcza, by zdecydować, czy niezbadana planeta Persefona nadaje się do zamieszkania, i tym samym założyć tam pierwszą kolonię. Jednak statek, którym podróżowali, rozbija się podczas opadania na zamarzniętą powierzchnię, a Ariane budzi się samotna i całkowicie zagubiona pośród wraku. Chociaż główne motywacje podróży nie zostały ujawnione, pierwsze wrażenie jest takie, że jest to mniej więcej "trudna" opowieść science fiction, w której naukowcy przybywają, by sprawdzić, czy planeta może być potencjalnym przyszłym domem dla ludzkości. Nie kłamię, mówiąc, że na myśl przychodzą obrazy nieudanego świata, w którym Matt Damon utknął w Interstellar, i nie sądzę, by było złym określeniem powiedzieć, że ogólna atmosfera tych pierwszych chwil z Aphelion ma na celu odnalezienie uczucia samotności i walki o przetrwanie.

Zapowiedź prasowa, którą otrzymałem do wypróbowania gry, pozwoliła mi przetestować ją w dwóch różnych momentach przygody, ale zawsze z postacią Ariane, choć z tego, co udało nam się wywnioskować z poprzednich zwiastunów, Thomas również będzie miał swoją grywalną rolę. Pierwszy z dwóch zapisów pokazywał początek gry, gdzie uczymy się podstawowych sterowań ruchem i platformowania, które Ariane może wykorzystać, by poruszać się po zniszczonych fragmentach statku, które przywieźły ich na planetę. Pierwszą rzeczą, która przykuła moją uwagę, była starannie zaprojektowana artystyczna prezentacja nie tylko statku, ale także postaci. Modelowanie twarzy Ariane jest bardzo dobrze wykonane, a sceneria, czyli rozbity statek pełen gruzu, pożarów oraz śniegu i lodu planety przenikających przez uszkodzony kadłub, tworzy wspaniałą atmosferę, w którą od razu wchodzisz. Zanurzenie się, nawet w tych pierwszych momentach, jest perfekcyjne.

Jest też kwestia ruchu. Aphelion (przynajmniej z tego, co próbowałem) to gra narracyjna skupiona na ruchu i skradaniu się, ale w tej pierwszej części chodzi przede wszystkim o naukę poruszania się i precyzyjnego wykonywania skoków oraz uników wokół gruzu. To brzmi jak coś, co można by zaczerpnąć z Tomb Raidera czy Uncharted, choć nie w tempie, w jakim porusza się Nathan Drake. Ariane jest naukowcem, a nie bohaterką akcji, więc gdy chwyt się zepsuje lub straci równowagę na krawędzi, musimy jej pomóc, bo inaczej wpadnie w pustkę i wczytujemy ją na ostatnim punkcie kontrolnym. Podoba mi się, jak rozwiązali system ruchu, naprawdę daje satysfakcję i podąża za tempem, które chce narzucić historia.

Druga część testu zabiera nas nieco dalej w przygodę, do pierwszego spotkania z dziwnym stworzeniem/bytem, którego znamy jako Nemesis. Ta druga część zachowuje platformówkę poprzedniej, ale skupia się bardziej na atmosferze strachu, a przede wszystkim na skradaniu się. Oświetlenie w dużej podziemnej lodowej jaskini, widocznej tylko częściowo przez pochodnię, jest wystarczającym powodem, by twoje ręce zaczęły się pocić, gdy mocno ściskasz kontroler (możesz grać klawiaturą i myszką, ale wydaje się to mniej precyzyjne). Następnie spotkanie z tym stworzeniem zmusza nas do powolnego poruszania się, unikając jego ścieżek ruchu. Nie mamy broni, ani nie wiadomo, czy cokolwiek może wpłynąć na to coś, więc wszystko zależy od tego, czy nie przyciągamy jego uwagi hałasem, który wydajemy. AI w Nemesis nie jest idealna, a raz wymusiłem tę sytuację aż byłem kilka centymetrów od niej, nie zostając zauważonym, choć ostatecznie trzeba ryzykować przejście do innego miejsca, co prowadzi do dość napiętych scen pościgów, o co właśnie chodziło.

Pierwsze wrażenie o Aphelion ? Zdecydowanie pozytywne. Z wyjątkiem tego, że to nie jest wielomilionowy hit i trzeba sobie pozwolić na pewne swobody przy wykończeniu wersji (premiera wydaje się bliska), wciąż są tekstury, które renderują się słabo i być może potrzebne jest dopracowanie animacji skoków, prawda jest taka, że gra daje obiecujące efekty, przynajmniej jeśli chodzi o rozgrywkę. Wciąż wiemy bardzo niewiele o tej historii. Jedynym "ale", które odważyłbym się napisać na podstawie tego, co do tej pory grałem, jest to, że dźwięk i muzyka nie przekonały mnie do końca, ale na razie daję jej kredyt zaufania i z niecierpliwością czekam na ogłoszenie premiery nowej gry Don't Nod, tym razem poza gwiazdami.

Pełny profil 2,281 opublikowanych artykułów
Dlaczego warto ufać Gamereactor
23 Wydania Każde z własną redakcją i własnymi ocenami.
1998 Publikujemy od Niezależni właściciele przez cały ten czas.
100% Z własnego doświadczenia Pisane po czasie spędzonym z grą, nigdy z materiałów prasowych.
1–10 Ocena sieci Ocena każdego wydania, uśredniona i pokazana.