Rayman Legends Retold Zapowiedź: Dziwne priorytety, ale urocza gra
To co najmniej dziwne, że Ubisoft wybrał Rayman Legends, ale nie narzekamy, że widzimy go ponownie.
Dla większości ludzi usłyszenie "Rayman Remake" wywołuje dość konkretne nurty myślenia. Być może Ubisoft wróci do początku i przywróci podstawowe wartości serii? Może to być nawet Rayman 2: The Great Escape, który ugruntował status postaci jako platformówki 3D?
Nie wiem jak wy, ale moje przeczucie na pewno nie wskazuje na remake Rayman Legends, gry, która ma "tylko" 13 lat, jest obecnie grywalna na nowoczesnych platformach i która, dzięki grafice UbiArt Framework, wygląda dziś równie ostro i olśniewająco jak w 2013 roku. Ale właśnie to dostajemy...
Meet Rayman Legends Retold, pełnoprawny remake Rayman Legends, który 1 października na wszystkich głównych platformach pojawi się w niższej cenie 39,99 €, a z którym ostatnio spędziłem dobre trzy godziny.
Tak, to dziwaczny kontekst wokół tego projektu może wyświadczyć grze krzywdę, bo nie trzeba być szczególnie dociekliwym czy krytycznym, by zadać sobie – i innym – pytanie: "dlaczego Legends?" Deweloperzy z Ubisoft Montpellier i Ubisoft Milan nie zdołali na to odpowiedzieć, ale jeśli przymykać oko na niezręczne rozdzielanie ograniczonych zasobów, podczas gdy Ubisoft próbuje zmienić strategię rynkową, to jednak są tu dobre wieści.
Przede wszystkim; to Rayman Legends, co oznacza, że to nieskończenie urocza, zwarta i przepiękna platformówka 2D z możliwością lokalnej kooperacji dla 4 graczy, emanująca kreatywną energią i czystą, nieskażoną radością z gry. Wszystkie te cechy wciąż tu są, a jeśli szukasz pretekstu, by wrócić do absolutnej klasyki, to właśnie tego potrzebujesz.
Co się zmieniło? Przede wszystkim ta gra nie jest rozwijana w UbiArt, lecz w Snowdrop, tak, silniku graficznym Massive używanym w The Division i Star Wars Outlaws. Oznacza to, że ręcznie rysowany, charakterystyczny styl został zastąpiony modelowaniem 3D i bardziej animowanym, filmowym wyglądem. Pomyśl o filmach Illumination i jesteś na dobrej drodze. Brzmi to cynicznie, ale na szczęście stylizowana estetyka została zachowana, więc gra nie traci swojego blasku ani unikalnego charakteru w tym sensie. Innymi słowy, ta gra jest naprawdę piękna wizualnie, i to mimo że takie 3D rozwiązanie przez Snowdrop można łatwo uznać za nieco zbędne, biorąc pod uwagę, że oryginalna wersja była już na początku tak piękna.
Więc zasługa za przejście do 3D. Nie ma co do tego wątpliwości. Szczególnie tła mają większą głębię, co wyraźnie pozwala Ubisoftowi bardziej pokazać swoje umiejętności graficzne. Ale wizualna przebudowa wiąże się także, delikatnie mówiąc, kontrowersyjną rewizją samego Raymana. Nie, nie jest aż tak zły jak pierwsza wersja filmowego Sonica, ale Ubisoft wyraźnie próbował uczynić Raymana "fajnym", mimo że jego faktyczny model postaci jest nieco śmieszny wizualnie. Efekt jest taki... mieszane, a jest jeszcze dziwniejsze, bo gra oferuje teraz pełne dubbingi. Więc tak, te naprawdę zwariowane postacie teraz ze sobą rozmawiają, i choć nie wyśmiewam możliwości, że postacie mogą się rozwijać lub wyrażać dalej, to dyskusyjne, czy pełne aktorstwo głosowe to tutaj odpowiedni "los".
Pojawiły się nowe poziomy, w tym między innymi niesamowicie piękne i spektakularne smoki, które przenoszą cię od świata do świata, co dodatkowo zwiększa wszechstronność gry pod względem postępów, a jak już mówiłem; Reszta gry wydaje się "zwarta jak bęben". To nie ma być jakimś usprawiedliwieniem dla Legends Retold, ale powiedzmy, że ta gra wciąż jest... no, a to oznacza, że gra się do końca jest absolutnie genialna.
Dlatego właśnie cieszyłem się z czasu spędzonego z Rayman Legends Retold, choć nie jestem do końca przekonany, że to wszystko jest naprawdę konieczne. Konwersja 3D jest naprawdę piękna; Wszystko działało płynnie i responsywnie, zachowało kolory, kreatywność i spektakularne tempo. Nowy projekt Raymana i jego głos prawdopodobnie podzielić fanów, ale i tak zagram w to z partnerem w październiku.






