Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
zapowiedzi
The Sinking City 2

The Sinking City 2 Zapowiedź: Frogwares nadaje temu eldritchowemu settingowi element survival horroru

Kontynuacja przygody podnosi strach do maksimum, jednocześnie zachowując kluczowe elementy śledcze, które fani oryginału rozpoznają.

HQ

Kiedy deweloperzy Frogwares ogłosili, że podejdą nieco inaczej do produkcji kontynuacji The Sinking City, od razu byłem bardzo zaciekawiony, jak to ostatecznie będzie wyglądać. Oryginalna gra to godny podziwu projekt pod wieloma względami, ale to także w dużej mierze doświadczenie przypominające zagadkę detektywistyczną, grę, w której eksplorujesz niepokojący świat i odkrywasz wskazówki w poszukiwaniu odpowiedzi na nadrzędną zagadkę. Na tych założeniach działało, ale dla The Sinking City 2 oberę nowy kierunek, który jest dla mnie trochę bardziej przekonujący.

Frogwares odchodzi od przygodowego elementu zagadek, oferując bardziej autentyczne doświadczenie survival horror. To wciąż The Sinking City, więc są tu elementy projektowe i styl, które oddają hołd oryginałowi, ale jednocześnie ta kontynuacja ma być bardziej przerażająca i opiera się na filozofii projektowej, którą każdy fan Resident Evil czy Silent Hill zna.

Mówię to jako ktoś, kto miał okazję zagrać kilka godzin The Sinking City 2 w wersji preview oferującej unikalną rozgrywkę w dwóch oddzielnych częściach szerszej gry. Była sekcja łącząca bibliotekę, szersze, otwarte, zalane miasto i dziwaczny kościół, a potem kolejna sekcja, która prowadziła do zniszczonego i przerażającego szpitala. Zanim jeszcze przejdziesz do rozgrywki i wrażeń, prawdopodobnie już wyczuwasz, dokąd zmierza ta gra.

HQ
To jest reklama:

W ciągu pięciu minut od rozpoczęcia tej wersji preview dwie rzeczy rzuciły mi się w oczy. Po pierwsze, była znacznie bardziej niepokojąca i horrorowa rozgrywka – The Sinking City 2 wydawało się mroczniejsze i bardziej klaustrofobiczne niż poprzednik. Światła migotają, stworzenia czołgają się poza kątem widzenia, skrzypienie i jęki sprawiają, że cały świat wydaje się wrogi – to wszystko bardzo tradycyjny survival horror w tym sensie. Podobnie szybki rzut oka na menu, ekwipunek, perspektywę kamery, sposób, w jaki główny bohater Calvin Rafferty wchodzi w interakcję ze środowiskiem, wszystko to przypomina survival horror, a fani Resident Evil i Silent Hill mogą wskoczyć do tego bez zawahania.

Wędrujesz po ciasnym i ciasnym budynku, gdzie wchodzisz w interakcję z szufladami i skrzyniami, by zdobyć materiały lub naboje, wszystko po tym, by spróbować otworzyć drzwi i odkryć, że do odblokowania potrzebny jest określony klucz. Walczysz z potworami, strzelając w słabe punkty, starając się być jak najdokładniejszym, by nie marnować kluczowych zasobów, a potem wchodzisz w interakcję ze środowiskiem, gdy akcja zwalnia, by odblokować drogę naprzód. Znów, to bardzo tradycyjny survival horror pod tym względem, a ponieważ format po prostu działa i działa od wielu lat, wydaje się też dość naturalnym włączeniem do kontekstu The Sinking City.

Należy jednak zasługi Frogwares, bo choć nie próbowali na nowo wymyślać formatu survival horror, wprowadzili mile widziane ulepszenia godne struktury The Sinking City, z których inne gry survival horror mogłyby się nauczyć. Po pierwsze, strona śledcza serii została częściowo zachowana dzięki ofercie systemu tablic spraw przypominających Alan Wake 2, gdzie można zbierać przydatne informacje. Zamiast zbierać listy i dokumenty i tracić je w dość anonimowym kodeksie, teraz możesz umieścić naprawdę przydatne na tablicy, gdzie są łatwo dostępne i szybko uzyskać dostęp do ich informacji. Może to być rozwiązanie złożonej zagadki, a jednym z przykładów w tym podglądzie jest kamienny filar z niejasnymi symbolami ułożonymi na nim. Chodziło o określenie prawidłowego wyrównania symboli poprzez porównanie dokumentów, aby zrozumieć, co każdy symbol oznacza i gdzie powinien być użyty w układzie warstwowym. Znów, to wcale nie jest rewolucyjny pomysł, to po prostu nieco bardziej złożony sposób na wprowadzenie mechanizmów zagadek, który nie przytłacza gracza ani nie wymaga przechodzenia gry z fizycznym notesem pod ręką.

The Sinking City 2The Sinking City 2
To jest reklama:
The Sinking City 2The Sinking City 2

Z jednej strony masz wyraźną inspirację survival horrorem, która wprowadza zwięzłe zarządzanie ekwipunkiem i cofanie się, gdy masz odpowiednie narzędzia do dostępu do zablokowanych obszarów. Są poziomy i lokacje z odpowiednią dawką złożoności i warstwowości, by czuć, że zawsze są ścieżki postępu, ale nie wyróżniają się jako mylące. I tak, jest bardziej przerażająca, bardziej skupiona i wciąż równie zaskakująca z perspektywy tajemnicy. Czuć połączenie pomysłów między wcześniejszymi grami Frogwares, jak tytuły Sherlocka Holmesa, i jak to skutecznie łączy się to z gatunkiem survival horror. Z tego, co doświadczyłem w tej wersji podglądowej, deweloper rozumie zadanie i rozumie, jak wszystko łączy się w spójną całość. Wielkim pytaniem jest, czy wszystko to przetrwa w pełnej fabule, bo gry survival horror mogą zostać stworzone lub zniszczone przez brak precyzji w składaniu zagadek środowiskowych, horrorowej atmosfery i walki przetrwania, podczas gdy reboot Alone in the Dark jest przykładem gry, która nie miała właściwej równowagi. Sądząc po tym, co widziałem, Frogwares ma na tyle dobre opanowanie zadania, by The Sinking City 2 się wyróżnić i by ten projekt był wart śledzenia, jeśli lubisz tego typu gry.

The Sinking City 2The Sinking City 2

Krótko mówiąc, jestem pod dużym wrażeniem The Sinking City 2 i tego, co do tej pory zobaczyłem w grze. Wygląda na to, że może to być znacząca ewolucja w kontekście The Sinking City, i choć z perspektywy survival horroru może być gra nieco zbyt ostrożna, szersza narracja, budowa świata i nacisk na charakterystyczne dla Frogwares rozwiązywanie zagadek powinny pozwolić tej grze wyróżnić się i być godnym dodatkiem do gatunku.

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości