Skip to main content
Zapowiedzi

Vampire: The Masquerade - Bloodlines 2 Praktyczny podgląd rozgrywki: Bezsenność w Seattle

Spędziliśmy trochę czasu na wysysaniu krwi i tłuczeniu śmiertelników w wyczekiwanej kontynuacji gry RPG.
Alex Hopley Editor UK 26 sierpnia 2025

Ponad dwie dekady po premierze pierwszej gry i po burzliwym procesie tworzenia gry zbliżamy się do premiery Vampire: The Masquerade - Bloodlines 2. Nie mogę powiedzieć, że jestem fanem oryginału, ponieważ był trochę przed moimi czasami, ale każda nowa gra RPG obiecująca głębię swoich systemów i oryginalny świat zawsze wzbudzi moje zainteresowanie.

Zaczęliśmy nasze demo na samym początku gry, budząc się jako wampir Phyre. To odświeżające podejście, które nadaje naszemu bohaterowi RPG bardziej weterana. Phyre nie jest świeżym wampirem i istnieją już od jakiegoś czasu, co oznacza, że grając nimi, czujesz się bardziej jak Geralt z Rivii. Poczucie ekspertyzy w gryzieniu karków i pękaniu czaszek. Dla niektórych może to być odpychające, ale grałem w tak wiele gier RPG, w których jestem nowicjuszem w świecie, że miło jest czuć, że już od dłuższego czasu do niego należę.

Przedzierając się przez w większości opuszczony budynek mieszkalny, walczymy z upiorami, zanim wyjdziemy na zaśnieżone ulice Seattle. Nie możemy jednak przejść na następną stronę historii, zanim nie rozpoczniemy rozmowy z głosem w naszych głowach. Podobnie jak w Cyberpunku 2077, w Vampire: The Masquerade - Bloodlines 2 dołącza do ciebie bezcielesny głos w twojej głowie z zagadką do rozwiązania. W przeciwieństwie do Cyberpunka, tajemnica Bloodlines 2 sprawia wrażenie klasycznego detektywa w stylu noir, a nasz towarzysz ma nawet chropowaty głos posiwiałego weterana policji.

Scenografia noir jest fajna, ale uważam, że dialogi dla naszego wewnętrznego towarzysza są czasami nieco żenujące. Pomimo tego, że jego ton sugerował kogoś, kto nie mówi zbyt wiele, zauważyłem, że mówi zdecydowanie za dużo. Mając dziesiątki godzin na odkrycie głównej historii, nie będę jeszcze wydawał konkretnych osądów na jego temat, ale nie poczułem tej natychmiastowej więzi, jaką czułem na przykład w przypadku V i Johnny'ego Silverhanda.

W demie nie pozostało zbyt wiele do zbadania, gdy już udało nam się uciec z początkowej sytuacji. Przeglądanie różnych klanów i pochodzenia gry było świetną zabawą, a różne style rozgrywki, które oferują, wydają się być naprawdę wyjątkowe. Zdecydowałem się na maga Tremere, który w pełni wykorzystywał ataki z dużej odległości, takie jak zamienianie wroga w krwawy granat z cienia. To piękny szczegół, że po wybraniu źródła animacje ataku i animacje biegu jałowego nieznacznie się zmieniają. Na przykład, będąc Tremere, nie używałem już pięści, a zamiast tego miałem wycelowane zarówno palce wskazujące, jak i środkowe, tworząc z nich miniaturowe sztylety do cięcia wrogów. Pojawiło się wiele takich drobnych szczegółów, które skłoniły mnie do zastanowienia się nad różnymi sposobami, w jakie wybory klanowe, opcje dialogowe i inne czynniki mogą wpływać na rozgrywkę.

Zastanawiałem się nad tymi wszystkimi systemami, które działały za kulisami, śledząc wybory, które mogły zmienić twoją rozgrywkę w porównaniu z rozgrywką kogoś innego. W krótkim czasie spędzonym z grą nie miałem okazji zobaczyć tych systemów, ale zapewniono mnie, że tam są, robiąc notatki za kurtyną. To, czego doświadczyłem, to przede wszystkim rozgrywka w stylu Dishonored, jeśli chodzi o mieszankę akcji i skradania się, z nieco bardziej aktywną rolą głównego bohatera. Nie musisz trzymać się cienia w Vampire: The Masquerade - Bloodlines 2, ale wiele stylów gry i klanów na tym korzysta. Może to nie brzmieć ekscytująco dla kogoś, kto chce czystego doświadczenia RPG, ale nawet jeśli Vampire: The Masquerade - Bloodlines 2 jest bardziej grą akcji, zwłaszcza we wprowadzeniu, The Chinese Room przybił wrażenie bycia supermocnym stworzeniem nocy. Ciosy sprawiały, że śmiertelnicy i ghule latali po ścianach, a twoje umiejętności natychmiast wydawały się silne, nawet jeśli nadal jesteś we wczesnej fazie gry.

Być może nadal martwię się o Vampire: The Masquerade - Bloodlines 2 w jego grafice i głębi elementów RPG. Graficznie gra wygląda na około pokolenie do tyłu i chociaż grafika to nie wszystko, piękne miasto często zachęca gracza do jego eksploracji o wiele więcej. Jeśli chodzi o głębię systemów, chociaż wydaje się, że wszystkie dobre znaki są tam na papierze, dopiero po godzinach naprawdę będziesz w stanie zobaczyć, jak wiele możesz odcisnąć na świecie i własnej narracji.

W dużej mierze jednak moje wrażenia pozostają pozytywne dla Vampire: The Masquerade - Bloodlines 2. Jest to gra, która przyciągnęła wiele zmartwień w ostatnich miesiącach, a nawet latach, ale The Chinese Room robi wszystko, co w jej mocy, aby przeciwstawić się przeciwnościom i oczekiwaniom i dać nam powrót do Maskarady, która wydaje się być zgodna z poprzednią grą. Nie wiadomo, czy jest to na tyle prawdziwa gra RPG, aby naprawdę utrzymać fanów w swoim hipnotycznym spojrzeniu, ale pierwsze wrażenia mówią mi, że jest więcej niż na pierwszy rzut oka.

Editor UK Alex Hopley covered the video game industry for Gamereactor, from new announcements and launches to the business behind them. He also wrote on tech, film and entertainment, and his coverage wasn't tied to any one region.
Pełny profil Autor Gamereactor od 2023 · 9,395 opublikowanych artykułów
Dlaczego warto ufać Gamereactor
23 Wydania Każde z własną redakcją i własnymi ocenami.
1998 Publikujemy od Niezależni właściciele przez cały ten czas.
100% Z własnego doświadczenia Pisane po czasie spędzonym z grą, nigdy z materiałów prasowych.
1–10 Ocena sieci Ocena każdego wydania, uśredniona i pokazana.