Polski
Gamereactor
zapowiedzi
Nintendo World Championships: NES Edition

Wrażenia: Nintendo World Championships: NES Edition może być tego lata słabszą grą towarzyską dla entuzjastów retro

Chwytanie bakłażana z Popo na jednym z lodowych poziomów Ice Climber nigdy nie było tak ekscytujące.

HQ

Wierzcie lub nie, ale Nintendo było tam w samych początkach e-sportu, wraz z Tetrisem i innymi klasykami zręcznościowymi z lat 80-tych. I nie mam tu na myśli tylko Donkey Kong gorączki rywalizacji w szafie, ale przede wszystkim niemal kultowe Nintendo World Championships, które były utrzymywane przez NoA w 1990 roku, a które prowadzą nas do tegorocznej premiery na Nintendo Switch.

Stare gry NWC były rozgrywane w całym kraju na mocno dostosowanym, a przez to unikalnym kartridżu Nintendo Entertainment System, ponieważ zawodnicy starali się zanotować najwyższy wynik na Super Mario Bros., Rad Racer, a dokładnie Tetrisie. Odkładając na bok historie o polowaniu na ten rzadki kartridż, założenie żyje w nowym wydaniu Switcha, z tą niemałą różnicą, że teraz zagramy w 150+ wyzwań opartych na 13 grach NES, wraz z różnymi trybami gry online i offline.

Nintendo World Championships: NES Edition - Lista 13 tytułów


  1. Super Mario Bros.

  2. Legenda Zeldy

  3. Metroid

  4. Donkey Kong

  5. Dzieciak Ikar

  6. Super Mario Bros. 2

  7. Rower ekscytujący

  8. Lodowe wspinacze

  9. Walka balonów

  10. Super Mario Bros. 3

  11. Zelda II - Przygoda Linka

  12. Super Mario Bros. Utracone poziomy

  13. Przygoda Kirby'ego

Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się wiele po kolejnej kompilacji mikro lub minigier pełniącej rolę wypełniacza na koniec roku Switcha, więc byłem pod wrażeniem, gdy zdałem sobie sprawę, że boli mnie lewy kciuk już po kilku minutach z klasycznym, ostrym d-padem na kontrolerze NES. I nie grałem jeszcze nawet z ludzkimi rywalami, tylko z duchami procesora, aby zapoznać się z wyzwaniami. Może to mieć związek z ludzką naturą rywalizacji, z nostalgią za dzieciństwem spędzonym z tymi grami lub z samym faktem, że niektóre wyzwania są gówniane i sprawią, że będziesz się pocić, aby zdobyć cenną rangę S.

To jest reklama:

Tak więc, zamiast przyjrzeć się każdej grze i wyzwaniu obecnemu w wersji zapoznawczej, próbowałem uzyskać S, lub co jest jeszcze bardziej niemożliwe, "poniżej 4 sekund", w wyzwaniu Super Mario Bros., które wymaga po prostu złapania grzyba tak szybko, jak to możliwe na samym początku World 1-1.

Jakkolwiek głupio by to nie zabrzmiało, musisz zrobić to samo z mieczem Link w legendarnym momencie Zeldy "niebezpiecznie jest iść razem", kończąc krótkie okrążenie w Excitebike, zdobywając Morphball dla Samus w pierwszym Metroid i tak dalej, i tak dalej.

Nintendo World Championships: NES EditionNintendo World Championships: NES Edition
To jest reklama:
Nintendo World Championships: NES EditionNintendo World Championships: NES EditionNintendo World Championships: NES Edition

Interfejs jest naprawdę dobrze przemyślany, z ekranami podglądu, na których można uzyskać sedno sprawy, w stylu Mario Party, oraz z szybkimi naciśnięciami przycisków LR dla tego, co w zasadzie będziesz robić przez cały czas: powtarzania raz za razem, aby uzyskać najlepszy Personal Best.

Po rozegraniu kilku kilkusekundowych wyzwań w trybie Speedrun stopniowo odblokujesz coraz więcej wyzwań, inwestując zarobione monety. Następnie, w sieci, jeśli pochwalisz się swoją własną, pikselową płytą gracza, pojawi się World Championships (ale oczywiście) z 5 wyzwaniami o różnych poziomach trudności tygodniowo, a także podział dywizji Survival Championships, gdzie tylko połowa graczy (tych z lepszymi wynikami) przetrwa w rozdaniu typu Battle Royale. Potem pojawia się Legend Challenges, tak uroczo poskładane, że są prezentowane wraz z własnym Nintendo Power przewodnikiem "idealnej ścieżki" z poradami, a nawet wtedy są całkiem niezłe.

Konkurencyjne piękno gry błyszczy wystarczająco szybko, ale dopiero wtedy, gdy stajesz twarzą w twarz z prawdziwymi ludźmi, a jeszcze lepiej lokalnie, pokazuje swój prawdziwy potencjał. Grałem w Party Mode z innymi siedmioma graczami na tym samym podzielonym ekranie, co wygląda wystarczająco dobrze, biorąc pod uwagę oryginalną rozdzielczość, a także kilka z tych Legend Challenges (w tym wietrzną część The Lost Levels z Luigim) i zadziałało to zaskakująco dobrze jako śmieszne, beztroskie doświadczenie, ale pełen poważnej rywalizacji.

Skończyło się więc na tym, że byłem przekonany co do tego, jaka będzie moja gra towarzyska na lato i nie mogę się doczekać, aby wkrótce zagrać w pełną wersję gry w trybie online i offline. I jeszcze jedno: dla mnie jest to również nowy sposób na cieszenie się niektórymi klasykami (i ich przełomową wówczas mechaniką), w które prawdopodobnie nigdy więcej nie zagram w pełni.

Nintendo World Championships: NES EditionNintendo World Championships: NES Edition
Nintendo World Championships: NES Edition

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości