Polski
Gamereactor
zapowiedzi
Phantom Blade: Zero

Wrażenia z praktyki: Phantom Blade: Zero mógł przejść od ucznia do Sifu w sztuce walki hack 'n slash

Graliśmy w demo SGF na PS5, które nie daje ani pół sekundy na oddech.

HQ

"Soulslike z niespodzianką". Albo "RPG akcji skoncentrowane na walce z naciskiem na parowanie". I, oczywiście, w "unikalnej scenerii dark fantasy". W ciągu ostatnich kilku lat widzieliśmy tak wiele gier, które pasują do tego opisu. Być może zbyt wiele. A Summer Game Fest, który odbył się w ostatnich dniach w Los Angeles, udowodnił, że nie jest to już tylko trend. Można by mnie nazwać plagą.

Phantom Blade: Zero

Tak więc, kiedy trudniej niż kiedykolwiek wyróżnić się w przesyconym gatunku, dobrze i odświeżająco było wypróbować coś takiego jak Phantom Blade: Zero i porozmawiać z twórcami z S-Game. Tak, z zewnątrz może wyglądać jak kolejna azjatycka gra RPG akcji w tym samym duchu, ale po dowiedzeniu się więcej o tym, jak to jest i jak się czuje, jestem umiarkowanym optymistą, ponieważ z zadowoleniem przyjmuję nieco inne podejście. Może to mieć związek z młodym, ale utalentowanym, pełnym pasji zespołem programistów. Z chińskim pochodzeniem, z wyraźną inspiracją mrocznymi opowieściami i sztuką walki kung-fu z ich ojczyzny, ale przefiltrowanymi przez zachodnią edukację i szerszą wizję świata, odbiorców i różnych gustów.

Po pierwsze, nie ma to być "Soulslike". Pomimo wielowarstwowego projektu mapy, jest to pełna akcji gra typu hack-and-slash, w której twoje umiejętności i refleks zostaną wystawione na próbę, a takie rzeczy, jak bezlitosni losowi wrogowie lub odradzający się wrogowie, zostały usunięte z równania. Jednocześnie ten test będzie tak trudny, jak chcesz, ponieważ szybki system walki i możliwości kombinacji oznaczają, że stara się zaspokoić potrzeby fanów gier takich jak Devil May Cry czy Ninja Gaiden.

To jest reklama:

Dwie bronie sieczne, które przełączasz za pomocą lewego pada kierunkowego DualSense (długi miecz i szybszy podwójny sztylet Sangwiina). Dwie bronie drugorzędne (dystansowe w demie), tak zwane Phantom Edges, które przełączasz prawym padem kierunkowym. L1 do parowania, ale oczywiście R1 do uników/sprintu. Kwadrat do szybkich ataków, trójkąt do mocniejszych ciosów. Możesz łączyć i łączyć oba, ale to drugie kosztuje moc Sha-Chi. Nie martw się: zmień broń w trakcie kombinacji, aby ją uzupełnić. Jeśli trzymasz L1, "koncentrujesz się", co sprawia, że automatycznie bronisz się, ale także zużywa twoją moc... lub wroga. Spraw, by dużo blokowali, a stracą też Sha-Chi, otwierając się na ciosy kończące. Skacz/trawersuj z X płynnie (bo tutaj "poruszasz się jak woda"), kucaj z L3, cel Z (przepraszam) z R3. Perfekcyjnie sparuj nadchodzące niebieskie brutalne ruchy, aby zaatakować rywala po stronie duchów. Perfekcyjnie unikaj niepowstrzymanych czerwonych do tego samego końca.

Aby dowiedzieć się więcej o grze, sprawdź mój wywiad z reżyserem gry "S" poniżej

HQ

Rozumiesz, o co chodzi? Jest podobna do wielu innych gier w tym samym stylu, ale szybkość ruchów, choreografia inspirowana kung-fu lub dokładność parowania robią tutaj różnicę. Nie wspominając o tym, że Phantom Edges mogą być naprawdę dzikie i przesadzone. W demie jeden z nich był bardziej tradycyjnym łukiem, ale drugim, och, drugim, było zadające ogromne obrażenia Tiger Cannon, dodatek do ramienia podobny do Samusa, który może zarówno naładować wybuchowy wybuch, jak i nawet działać jako tłumiący miotacz ognia.

To jest reklama:

Mimo, że demo nie było ekstremalnie wymagające, szybko zaprzyjaźniłem się z D-padami, aby leczyć się, biorąc łyk z mikstury. A w każdym razie widziałem ekran śmierci kilka razy. Minibossowie, tacy jak Tie Sha the Frenzy czy Commander Cleave, wymagali lepszego wyczucia czasu i strategii, z ich bardziej złożonymi schematami i niszczycielskimi ciosami. Ale wisienką na torcie dema był Huangxing, Zatopiony Filar Kunlun, potężny syn wiedźmy, który rzuca bardzo specjalną ucztą, coś w rodzaju latającej gilotyny w kształcie wydrążonego korbacza, ale z ostrzami. Jego kreatywnym pomysłem jest założenie go na głowę gracza, najpierw jako fantazyjny kapelusz, ale skutecznie po to, aby odciąć ci głowę.

Phantom Blade: ZeroPhantom Blade: Zero
Phantom Blade: Zero

Ta konkretna broń do ścinania głów miała naprawdę interesujący wygląd, ponownie próbując wyróżnić tę grę. Twórcy powiedzieli mi, że wywodzi się z chińskiej tradycji dark fantasy, co wraz z prawdziwą inspiracją i filozofią kung-fu (oraz faktem, że zalecają grę z chińskim VA dla większej immersji) doda bardzo charakterystycznego akcentu, a przynajmniej taki jest plan.

Na szczęście w tak intensywnych sytuacjach niektóre elementy otoczenia można wykorzystać na swoją korzyść. Na przykład naciśnięcie X, gdy zbliżasz się do filaru obok Huangxinga, kontekstowa podpowiedź, która sprawi, że postać wdrapie się na kamień, aby spróbować znaleźć plecy syna tysiąca horrorów. To był początek jego końca, który w końcu nastąpił wraz z naszym ostatecznym atakiem Power Surge. Jest jednak pewien haczyk, bo nawet gdybyśmy tym razem przeżyli, bohater ma 66 dni na wypełnienie swojej misji, w przeciwnym razie i tak byłby martwy, z wieloma dostępnymi zakończeniami.

Phantom Blade: Zero również wygląda dobrze w tym momencie, wizualnie rzecz biorąc. Nie mając konkretnej daty premiery, zobaczymy, jak będzie się kształtować w nadchodzących miesiącach i na kolejnych wydarzeniach związanych z grami, ponieważ S-Game wydaje się chętny do zbierania opinii, dzielenia się swoją miłością i potencjalnie stworzenia gry swoich marzeń i nieco odświeżającego slashera. Widząc ich pasję i naturalny urok, z szacunkiem pozdrowiłem ich skinieniem głowy kung-fu.

HQ
Phantom Blade: ZeroPhantom Blade: Zero

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości