Polski
Gamereactor
zapowiedzi
Skull and Bones

Skull and Bones Wrażenia: Kilka zabawnych elementów nie ratuje archaicznej całości

Spędziliśmy weekend z piracką przygodą Ubisoftu i mamy wiele polaryzujących myśli na temat naszego czasu spędzonego z grą.

HQ

Nie owijajmy w bawełnę: wielu z nas spodziewało się, że Skull and Bones będzie absolutną katastrofą. Bardzo niewiele gier przeszło tak burzliwy rozwój jak ten tytuł, w rzeczywistości jest prawdopodobnie tylko jeden duży projekt, który miał bardziej kłopotliwy rozwój i jest to prawie mityczny Beyond Good and Evil 2. Skull and Bones powstawał przez wiele lat, a w tym czasie jego rozwój również został całkowicie zrestartowany, więc już teraz stoi w obliczu fali złagodzonych oczekiwań fanów. Ale czy to sprawiedliwe? Czy jest to gra, w której powinieneś być ostrożny i ostrożny? Odpowiedź na to pytanie wydaje się brzmieć zarówno tak, jak i nie, co zaskakujące.

Mówię to, ponieważ spędziłem ostatni weekend robiąc prawie wszystko, co mogłem zrobić w otwartej becie Skull and Bones. Zarzuciłem kotwicę, podróżowałem po różnych częściach Oceanu Indyjskiego i wybrzeży Afryki, zatapiałem statki różnych rozmiarów i stylów i zacząłem wyrabiać sobie markę jako najbardziej niesławny pirat na wodach umiarkowanych. Po wielu godzinach rozgrywki stało się dla mnie jasne, że Skull and Bones nie jest absolutnym koszmarem gry. Istnieje ciało i ramy, które Ubisoft ułożył, które są zasadniczo zabawne, ale głównym problemem tej gry jest to, że jest ona powstrzymywana przez wiele różnych innych problemów. Jak powiedzieliśmy w naszej recenzji Suicide Squad: Kill the Justice League, Skull and Bones jest również grą, która została opracowana z niewłaściwymi priorytetami i w niewłaściwym czasie. Jest to tytuł, który ma się pojawić, gdy konsumenci zmęczą się niestrawnymi gigantami usług na żywo, a jednocześnie zawiera podstawowe systemy rozgrywki i elementy, które sprawiają wrażenie, jakby zostały wyrwane z końca 2000 roku.

HQ

Idea Skull and Bones jest prawie w stylu MMORPG. Zostajesz wrzucony do mega świata i w zasadzie masz po prostu wykonywać zadania i aktywności, aby zdobyć reputację Infamy (aby odblokować nowe aktywności i możliwości) oraz zebrać zasoby i sprzęt wymagany do ulepszenia i ulepszenia statku, aby mógł podejmować bardziej wymagające zadania i wrogów. Jest to gra, która polega wyłącznie na progresji i pogoni za fantazją o potędze, ponieważ tak naprawdę nie ma podstawowej fabuły do naśladowania, bardzo niewiele znaczących i interesujących zadań i wątków narracyjnych, które dodają charakteru światu, a większość zadań używa tego samego podstawowego formatu, co oznacza, że jest też dużo powtarzalności. Przyznaję, że może to brzmieć strasznie nudno i dla wielu takie będzie, ale jest coś w rozgrywce, co sprawia, że chcesz wracać po więcej.

To jest reklama:

Znajdą się ludzie, którzy powiedzą ci, że rozgrywka Skull and Bones ' jest kalką Assassin's Creed IV: Black Flag, ale tak nie jest. Jest to szybszy, mniej strategiczny system, który przypomina strzelankę. Żeglujesz po ogromnej (naprawdę mam na myśli ogromnej) mapie, rozwalając wszystko, co chcesz. Niezależnie od tego, czy chodzi o wrogie statki, osady do splądrowania, czy dziką przyrodę do upolowania, nie można zdjąć nogi z gazu, to ciągła akcja bez wyrzutów sumienia, a aby się do tego dostosować, możesz zbudować statek, który pasuje do twojego stylu gry i zawiera broń, która jeszcze bardziej go odzwierciedla. Jeśli lubisz ścigać statki, możesz wyposażyć się w długie działa na dziobie, ale jeśli wolisz wdawać się w wir bitwy, możesz wybrać kolekcję dział krótkiego zasięgu na lewej i prawej burcie, aby niszczyć wszelkie bliskie zagrożenia. Personalizacja jest szeroka i głęboka, a mechanika walki i ruchu jest dobrze zaprojektowana, choć wcale nie jest zbyt realistyczna w odczuciach (te duże drewniane statki mają zwrotność łodzi RHIB).

Chodzi o to, że Skull and Bones to fajna gra w wielu metrykach. Uczucie tonących statków i frakcji ścigających cię przez morza za twoje niesławne czyny, to wszystko jest bardzo ekscytujące i wciągające. Problem polega na tym, że rzeczywiste mięso tego, czego się od ciebie oczekuje, nie ma żadnego znaczenia. Kontrakty polegają na przewożeniu towarów do odległego portu, zatopieniu określonego typu statku, odnalezieniu zakopanego skarbu według bardzo łatwej do zrozumienia mapy. Dopiero gdy wejdziesz w wydarzenia w świecie gry lub bardziej wymagające kontrakty, gra zaczyna pokazywać swój potencjał, ale to właśnie wtedy kolejny element zaczyna wpływać na doświadczenie.

Skull and Bones
Skull and BonesSkull and BonesSkull and Bones
To jest reklama:

Skull and Bones jest zasadniczo grywalny w pojedynkę, ale został zaprojektowany jako gra wieloosobowa, a to oznacza, że wiele najlepszych zadań wymaga zespołu. Jasne, Ubisoft zaimplementował całkiem solidne systemy dla wielu graczy, które zachęcają do pracy zespołowej, ale bądźmy szczerzy, większość ludzi nie użyje ich do robienia czegokolwiek poza sprzymierzeniem się ze znajomymi, co oznacza, że jeśli nie możesz przekonać swoich kumpli do wyłożenia gotówki na zakup tego, co Ubisoft wycenia jako doświadczenie AAAA za 70 funtów (to jest naciąganie bez pytania), Prawdopodobnie unikniesz większości najlepszych treści. Dotyczy to również postępów, ponieważ najlepsze nagrody pochodzą z najtrudniejszych zadań, a jeśli nie możesz ich pokonać w pojedynkę, będziesz musiał przejść trudny sposób, a to zajmie absolutną wiekę.

W każdym razie, przejdźmy teraz do prawdziwych problemów. Poza błędami i problemami z wydajnością (których doświadczyłem mnóstwo, w tym twarde awarie i zacinanie się dialogów, co zmusza mnie do wyjścia do menu głównego), Skull and Bones ma projekt, którego nie można opisać inaczej niż archaicznie. Prawie nigdy nie opuszczasz swojego statku, ale kiedy wychodzisz na ląd, wszystko, co można znaleźć, to mnóstwo ekranów ładowania i sprzedawców, którzy prawie nic nie robią. Nie ma sensu opuszczać statku i szczerze mówiąc, Ubisoft mógł zaoszczędzić mnóstwo wysiłku, czyniąc doki po prostu wyborem menu, do których można uzyskać dostęp bez opuszczania statku. Szczerze mówiąc, byłoby to nawet korzystne dla gry, ponieważ istnieje zbyt wiele dziwnych i sprzecznych z intuicją systemów rozgrywki, które zmuszają cię do opuszczenia statku bez powodu, w tym możliwość szybkiej podróży tylko wtedy, gdy buty na ziemi w doku, a także doki, które nie stają się dostępne dla szybkiej podróży, dopóki nie zejdziesz ze statku.

HQ

Jest tak wiele elementów tej gry, które sprawiają, że jestem znudzony i sfrustrowany. Projekt zadań jest w większości żałosny, a narracja nie istnieje, a mimo to z jakiegoś powodu nadal ma wybory dialogowe, które pozornie nie mają żadnego wpływu na grę. Doki są najbardziej nieistotnymi częściami gry i nie ma interesujących postaci, które również nie są zaprojektowane wyłącznie do celów sprzedawców. Skull and Bones przypomina mi premierę Sea of Thieves, gdzie jest bardzo jasne, że jest coś zabawnego i interesującego w tej grze w jej rdzeniu, ale jest to powstrzymywane przez tak szeroki wachlarz problemów i problemów, że trudno jest zachować pozytywne nastawienie przez większość czasu. Kreatywni ludzie, którzy lubią projektować i tworzyć własne fabuły, bez wątpienia będą w stanie przymknąć oko na niektóre z tych problemów (tak jak prawdopodobnie zrobiłeś to z Sea of Thieves wiele lat temu), ale jeśli chodzi o wszystkich innych, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Skull and Bones będzie miał trudności z utrzymaniem zaangażowania graczy kilka tygodni po debiucie. gdy bezlitosny postęp wyczerpie resztki motywacji.

Jest duża szansa, że endgame i późniejsze aktywności znacznie poprawią Skull and Bones, dlatego wrócę za kilka dni lub tydzień, aby podzielić się pełniejszymi przemyśleniami na podstawie pełnej premiery, ale na razie myślę, że Skull and Bones będzie należeć do tej samej kategorii co Suicide Squad: Kill the Justice League, Jest to kolejna gra, która posłuży jako metaforyczny gwóźdź do trumny, jaką jest niedawna fala niechcianych projektów usług na żywo.

Powiązane teksty

0
Skull and Bones Score

Skull and Bones

RECENZJA. Przez Ben Lyons

Miejscami jest potencjał do zbadania, ale jest też zbyt wiele, aby ten statek mógł wrócić do portu.



Wczytywanie następnej zawartości